środa, 26 września 2012

Mała zmiana

Hejo!
Można powiedzieć, że od wczoraj mam wolne. Dzisiaj 4 lekcje z czego dwie to wf. A jutro wolne. Będą nam wiercić szkołę, bo potrzebne są jakieś ekspertyzy, żeby można było dobudować jeszcze jedno piętro. A to dosyć ważna sprawa, bo w jednym budynku jest i liceum i gimnazjum, klasy pierwsze muszą chodzić na popołudnie a nauczyciele maja problem ze znalezieniem miejsca na fakultety dla maturzystów. Po prostu się w tej szkole nie mieścimy. I w piąteczek luźne lekcje, no może oprócz niemieckiego i kartkóweczki. Co nie zmienia faktu, że jest mega pozytywnie.
W niedziele postanowiłam coś zmienić w swoim wyglądzie i stanęło na chyba najbezpieczniejszej zmianie, czyli koloru włosów. Ale nie takiej bardzo drastycznej, są tylko mocno ciemniejsze. Użyłam jak zwykle szamponetki z Joanny w kolorze kawowy brąz. W ciągu dwóch lat chyba z 5-6 razy malowałam nią włosy i jestem zachwycona. Z tym, że w niedziele jak nałożyłam ją na głowę to akurat mój brat zaczął oglądać Matrix'a a ja z nim i zamiast pół godziny trzymałam ją na głowie trochę ponad godzinkę. To zaowocowało tym, że kolorek lekko wpadał w fioletowy, ale już po pierwszym myciu jest taki jak trzeba, oraz moja głowa lekko to ujmując była fioletowa. Ale to tylko i wyłącznie moja wina bo chciałam być mądrzejsza od producenta. I takie dwa małe zdjęcia dla porównania. Bardzo przepraszam za jakośc tego drugiego, ale dlaczego on takie jest wyjaśnię w poście wieczorem.
 Love M. <3


1 komentarz:

  1. Ładny kolorek Ci wyszedł:)) tak to jest jak farbę się dłużej przytrzyma kolor wychodzi ciemniejszy i wyraźniejszy:)
    zapraszam do mnie i zachęcam do polubienia mojego bloga;)

    OdpowiedzUsuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...