poniedziałek, 3 września 2012

Rozpoczęcie roku szkolnego

O ja cię! Jednak ktoś tu wchodzi i czyta te moje wypociny. Dziękuję.
A samo rozpoczęcie roku szkolnego było całkiem w porządku. Najpierw na placu przed szkołą, przemówienia i "część artystyczna", a potem w salach. Moim wychowawcą jest pani od angielskiego. Wydawała się bardzo sympatyczna. Od razu nam proponowała klasowe spotkanie integracyjne, akademię filmową i w sumie do wszystkiego podchodziła z przymrużeniem oka. Klasa też wydała mi się całkiem w porządku. Szczerze to spodziewałam się czegoś gorszego. Z większą częścią klasy już się zapoznałam, ale jest parę osób, których nie znam.
Po południu siostra wyciągnęła mnie na zakupy. Ale ja kupiłam tylko puder i zeszyty. Jej poszło trochę lepiej i kupiła cały strój na wf. I z okazji rozpoczęcia roku poszłyśmy na lody. Miętowe ommmniomniom  ;)  

I macie tu zdjęcie moich optymistycznych zeszytów :

2 komentarze:

  1. Moją wychowawczynią jest wuefistka ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szkole są dwie klasy których wychowawcy to wuefiści ;)

      Usuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...