piątek, 14 września 2012

Zmieniajmy świat


Hejo!
Dzisiejsza notka będzie miała 4 części, a więc po kolei.
Po powrocie do szkoły po wakacyjnej przerwie przypomniałam sobie o akcji, którą prowadziłyśmy z koleżankami pod koniec roku. W szkole wisiały jeszcze plakaty. Akcja była związana z pomocą bezdomnym zwierzętom. Uznałam, że mogłabym i tutaj o tym napisać, ale prościej będzie zasięgnąć informacji prosto z źródła  http://kruszewo.schronisko.org/. Nasze działania w szkole polegały na prezentowaniu informacji o schronisku i zachęcaniu do pomocy.



We wrześniu, z tego co się orientuję, we wszystkich szkołach w całej Polsce jest prowadzona akcja sprzątania świata, czyli najczęściej najbliższej okolicy szkoły. Ja taki wypad na wf miałam dzisiaj. Bardzo popieram takie akcje ale jak popatrzyłam na te dziewczyny, które nawet przez rękawiczkę boją się dotknąć jakiegoś papierka to byłam przerażona. Może nie powinnam tego pisać, w sumie nie wiem kto to może czytać. Moja klasa w gimnazjum była bardziej chętna do ratowania ziemi. Pół klasy sprząta, a pół stoi i się patrzy na resztę jak na jakieś upośledzone. To nie jest przyjemne. To aż takie dziwne, że niektórym zależy na dobru naszej planety.
Teraz trochę o wykluczeniu społecznym w naszym najbliższym otoczeniu. Dobra moim i może wykluczeniu to trochę za dużo powiedziane.W klasie mam dziewczynę, która jest głucho-niema. To znaczy od 5 lat ma wszczepionego "ślimaczka", a to dosyć krótko, to co się do niej mówi słyszy jednak nie wszystko rozumie, a z mówieniem na problem. Z obecnej klasy dwie dziewczyny uczyły się razem z nią w gimnazjum. I w sumie tylko one jakoś się z nią kontaktują. Ja oczywiście się staram być dla niej miła, zawsze się do niej uśmiecham lub coś w tym rodzaju. Jednak, z tego co dzisiaj zaobserwowałam, jak ona odezwie się do kogoś to nie dość, że ten ktoś spojrzy się na nią jak na głupią to nawet nie spróbuje jej odpowiedzieć. Wychowawczyni nam to tłumaczyła. Ona nie jest upośledzona tylko ma problem z mówieniem i kontaktowaniem się. Przy okazji chciałbym pogratulować polskim paraolimpijczykom za zdobycie tak dużej ilości medali. To się bardzo wpisuje w temat tej części notki.
Kazimierz Dolny, październik 2011
I część ostatnia. Dzisiaj uśmiech nie schodził mi z twarzy, nie licząc lekcji niemieckiego, na dodatek bez wyraźnego powodu. Po prostu szłam po szkole i szczerzyłam zęby. Ultra, hiper, mega pozytywny dzień. ;D  Szczególnie podziękowania dla K. i M. 

Trzymajcie się, M. <3

1 komentarz:

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...