wtorek, 9 października 2012

Deszcz wieczorową porą

Hejo!
Niestety nie mam dla was nic konkretnego, ale obiecuję, że się w tym tygodniu poprawię. A przynajmniej mam taką nadzieję. Teoretycznie to piszę teraz pracę na angielski, ale nie za bardzo mi to idzie. A propos weekendu sprzątanie, goście, więcej sprzątania, prezentacja na PP i takie typowe  zajęcia sobotnio-niedzielne. Na meczach nie byłam, ale znam wyniki: drużyny młodzieżowe wygrały, a seniorzy, niestety, przegrali w Płocku. Poniedziałek jak poniedziałek, znienawidzony przez wszystkich dzień tygodnia, ale ja się nawet cieszyłam z powrotu do szkoły bo w sobotę i niedzielę nie mogłam sobie znaleźć miejsca, tak jakoś. A dzisiaj z 4 zapowiedzianych kartkówek odbyły się tylko 3! Pan Tyszka jest wspaniały i zgodził się nam ją przełożyć. Wgl lekcje PP są bardzo luźna. I wpadły mi kolejne dobre ocenki 5 z angola i 5 z matmy. Pogoda cały dzień była nawet ładna jak na październik, ale jak wracałam z treningu (ja oczywiście nic nie trenuję, chyba już wspominałam, że trzymam się jak najdalej od wszystkich gier zespołowych, więc na tych treningach patrzę jak koleżanki ćwiczą) to się rozpadało, ale był to taki przyjemny jesienny deszczyk. Gdyby tylko nie wiało to byłoby nawet przyjemnie. 


Trzymajcie się M. <3

1 komentarz:

  1. a u mnnie pogoda zua :<
    nie ćwiczy a chodzi na trening, no proszę heh ;O

    OdpowiedzUsuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...