wtorek, 29 lipca 2014

"Moje serce, to jest muzyk...

...który zwiał z orkiestry,
bo nie z każdym lubi grać.
Żaden mu maestro nie potrafi rady dać.
Moje serce, to jest muzyk improwizujący,
co ma własny styl i rytm,
ale, gdy gorąco kocha, wtedy gra jak nikt."

Ewa Bem "Moje serce to jest muzyk"



Dziś będzie muzycznie, a nawet bardzo muzycznie. Postanowiłam napisać o piosenkach, które dużo znaczą w moim życiu. Ma to związek z moimi 18 urodzinami i chciałam je tu uczcić trochę mniej banalnie niż zdjęciami prezentów. Chociaż i tak to chyba zrobię, bo dostałam absolutnie fantastyczne rzeczy. 

Piosenki mojego dzieciństwa i takie, na których się wychowałam. Naprawdę niewielki wycinek tego, czego głównie słuchałam w podstawówce.
Za moją muzyczną edukację odpowiadała jedna z sióstr mojej mamy i to jej zawdzięczam mój obecny gust muzyczny. 

Gimnazjum. Równie niewielki wycinek co z dzieciństwa, bo wtedy słuchało się prawie wszystkiego, zanim wybrało się te najlepsze piosenki.
Three Days Grace Pain albo też na przykład Never too late
Najlepsza piosenka do śpiewania na karaoke - Goya - Smak Słów
W tym czasie sporo jeździłam na różne wycieczki i kolonie, a prawie każda taka wyprawa ma swoją piosenkę:  DJ Antoine vs Timati feat. Kalenna - Welcome to St. TropezLong&Junior - W muzyce trzeba jaj , Sabaton - Uprising

Liceum. Z tą muzyką, to nie jest tak, że słuchałam jednego zespołu, potem kolejnego i kolejnego. Ja raczej je do siebie dokładam, a ten podział czasowy wynika z okresu w jakim dany zespół odkryłam, bądź zaczęłam go intensywniej słuchać. Teraz jest już tego całkiem sporo, a pojawiają się jeszcze nowe piosenki i zespoły. 
Piosenka, która kojarzy mi się z półmetkiem Rudimental - Waiting All Night
Nie może też zabraknąć musicali
Upiór w Operze  - w wykonaniu Edyty Krzemień i Damiana Aleksandra

Jak już wspominałam, jest to niewielki wycinek mojej muzyki. Zastanawiam się nad studniowym muzycznym wyzwaniem, ale chyba jeśli się podejmę to od września. 

LOVE, M <3

5 komentarzy:

  1. Też jako dziecko uwielbiałam The Rasmus <3 I ogólnie dużo znanych mi piosenek widzę. I Upiora w operze :3
    No i wszystkiego najlepszego Mirabelko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Długość dźwięku samotności - często śpiewamy to razem z mężem - jedna z naszych wspólnych ulubionych piosenek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłość - też tego słuchałam w czasach liceum :)

    OdpowiedzUsuń
  4. the rasmus- podstawówka :D heh

    OdpowiedzUsuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...