niedziela, 12 kwietnia 2026

Crunchyroll Anime Awards 2026

 Hello!

Wstęp M: Oto jeden ze średnio 3 rocznie wpisów dotyczących anime na blogu. I jest to wpis, który już zupełnie przestał być mój, a jest mojego drugiego brata. Moje (M) typy też się pojawią, pojawią się typy pierwszego brata (D), ale wpis zdecydowanie jest M2. I dlatego też postanowiłam go nie zmieniać i zostawić, jak mi przesłał (chociaż dodałam kilka przecinków). Więc oddaję głos bratu.

Wstęp M2: Wywód należy rozpocząć od stwierdzenia obiektywnego faktu, że Crunchy jak zwykle nie zna się na swojej robocie. Rok temu nominacje ukazały się - tak jak teraz - w kwietniu, a nie w styczniu, jak to było wcześniej. Było to całkiem sensowne, bo częściowo niwelowało recency bias, oraz - co ważniejsze - dawało czas na skończenie się 24-odcinkowców, które zaczęły się jesienią i wychodziły na przełomie roku, kończąc się w marcu. No i dzięki temu nie byłoby sytuacji, gdy pierwsza połowa sezonu jest nominowana w jednym roku, a druga w drugim. No a przynajmniej myślałem że tak będzie. Bo jednak o zgrozo okazuje się, że kategoria Best Isekai jest tak beznadziejna (foreshadowing???), że trzeci sezon Re:zero musi wstać z grobu i wygrać ją drugi raz. Mimo że w momencie ujawnienia nominacji w tamtym roku było już zakończone. I analogicznie moje zeszłoroczne narzekanie na brak Chikyou traci sens, bo najwidoczniej postanowiło się pojawić teraz w Best Drama. Mimo że tak samo rozpoczęło się w październiku 2024 i skończyło w marcu 2025, jeszcze przed opublikowaniem nominacji w kwietniu. Więc po co w sumie to całe przesunięcie na kwiecień??? Nieważne, postanowię być mądrzejszy i zignoruję obecność wyżej wymienionych (i będących w tej samej sytuacji Ruroni Kenshin s2 oraz SLF s2), bo już o nich pisałem rok temu - uwzględniam tylko to, co zaczęło się w 2025 i skończyło najpóźniej w marcu 2026.
Z innej beczki, chińską bajką, której nie zignoruję, jest To Be Hero X, który wyjątkowo naprawdę jest chiński, więc się oficjalnie nie kwalifikuje. Ale nieoficjalnie to jest o tym zdecydowanie zbyt wiele do napisania, a nominacje Crunchy to i tak tylko populistyczne sugestie, so who cares.

Anime of the Year

The Apothecary Diaries Season 2
DAN DA DAN Season 2
Gachiakuta
My Hero Academia FINAL SEASON
The Summer Hikaru Died
Takopi's Original Sin 

M: Kibicuję The Apothecary Diaries s2, bo to jedyne anime z tej listy, które jeszcze kiedyś obejrzę.
M2: Tak totalnie subiektywnie, to moim ulubieńcem jest Gnosia, jednak niefortunnie po jeden nikt tego nie obejrzał, a po dwa uwzględniając jakąkolwiek obiektywność, to bajką roku zdecydowanie nie jest.
2. Za to chińską bajką roku zdecydowanie jest HeroX. Chińską a nie japońską, niefortunnie. Ale tak zasadniczo dla mnie wygrywa. Nie będę się nad tym rozpisywał tutaj, bo wszystko będę tłumaczył w szczegółach w wielu kolejnych kategoriach. Nie jest idealne ofc, no ale nic nie jest, już zwłaszcza przy tak skomplikowanym formacie historii.
3. Przechodząc do aktualnych nominacji: Hikaru obejrzałem połowę i kiedyś dokończę, a na tę chwilę to generalnie doceniam, choć to nie mój typ. dan**dan (sic!) nienawidzę i zostaje on zignorowany przez całą resztę tekstu. Finału bnha nienawidzę trochę mniej, ale to z miłości do pierwszych 6 sezonów, a następujący spadek poziomu nie tylko może być ale aktualnie jest tematem case studies, tzn videoesejów na YT. Ale to dotyczy fabuły, bo zasadniczo to poszło w pełni w efektywnego akcyjniaka, i pod tym kątem jest nawet fajen. A Zielarka no tak, jest dobrym kandydatem, ale są lepsi, mianowicie ~~ 
4. Chciałbym powiedzieć że Takopi i Gachiakuta są zupełnie o czym innym, ale jak się zastanowić to oba są o dzieciach z dużymi problemami do społeczeństwa czy jakoś tak. No dobra ale poza tym to faktycznie są zupełnie inne i przez to ledwo porównywalne - Takopi to drama psychologiczna zamknięta w 6 odcinków, a Gachi jest long running battle shounenem. I oba bardzo dobrze spełniają swoje zadania w danych kategoriach (drama / action), i szczegóły opiszę później. Na chwilę obecną stwierdzę że bitewniaków i tak jest przesyt, więc w głównej kategorii głosuję na Takopiego, ale istnieje jeszcze Best New Series które zasadniczo niczym się nie różni od głównej, więc tam trafia Gachi.
D: Gachiakuta.

Film of the Year

100 Meters
Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc
Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle
Mononoke the Movie: Chapter II – The Ashes of Rage
The Rose of Versailles
Scarlet

M: Nic nie widziałam, ale zdecydowałam, że kibicuję Róży Wersalu.
M2: Żadnego z tych nie widziałem, ale to bez znaczenia, bo gdyż iż ponieważ CSM. Jedyny film, który obejrzałem to Hatsune Miku the Film (Project Sekai: Kowareta SEKAI to Utaenai MIKU), 
i to jest takie głupiutkie i to kocham.
D: Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc.

Best Continuing Series

DAN DA DAN Season 2
Kaiju No. 8 Season 2
My Hero Academia FINAL SEASON
ONE PIECE
Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-
SPY x FAMILY Season 3 

M: Kibicuję Spy x Family.
M2: Z wymienionych tylko My Hero Academia ma sens. A poza tym to gdzie jest Zielarka, przecież była w głównej kategorii, a zupełnie nic nie powstrzymuje przed powtarzaniem się. A tak aktualnie to głosowałbym na Dr. STONE: SCIENCE FUTURE.
D: Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-.

Best New Series

Clevatess
The Fragrant Flower Blooms With Dignity
Gachiakuta
SAKAMOTO DAYS
The Summer Hikaru Died
Takopi's Original Sin

M: Kibicuję The Summer Hikaru Died, bo anime, o którym najwiecej słyszałam.
M2: Wszystko, co miałem do powiedzenia, już znajduje się w głównej kategorii. Tylko dla przypomnienia, tam zagłosowałem na Takopiego, a tu na Gachi, ale równie dobrze mogłoby być odwrotnie.
D: 
Gachiakuta.

Best Original Anime

Apocalypse Hotel
DIGIMON BEATBREAK
Lazarus
Mobile Suit Gundam GQuuuuuuX
Moonrise
ZENSHU

M2: Lazarusa olałem po dwóch pierwszych odcinkach i chyba nic na tym nie straciłem. Całej reszty nie znam. A poza tym to HeroX.
D: Lazarus.
M: W tej kategorii nawet tytuły nic mi nie mówią.

Best Animation

DAN DA DAN Season 2
Gachiakuta
My Hero Academia FINAL SEASON
ONE PIECE
Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-
Takopi's Original Sin

M2: Takopi faktycznie wygląda dobrze, ale jednak po pierwsze to czituje, bo ma tylko 6 odcinków, a po drugie to uznajmy to za kategorię dla bitewniaków. Do Solo leveling ogólnie jestem negatywnie nastawiony, ale w tym przypadku faktycznie mogłoby jakoś konkurować, bo animacja i muzyka to jedyne, co robi dobrze. To powiedziawszy, nie przypominam sobie żeby ta animacja była jakaś powalająca. A Gachiakuta i Bnha (My Hero Academia) są tworzone przez to samo studio (Bones film), i oba są na ich wysokim poziomie, ale Bnha było ostatnim sezonem jednej z najpopularniejszych serii ever, więc dostało sporo większy budżet. A teraz o HeroX. Zasadniczo najważniejszym aspektem jest fakt, że seria łączy 2D i 3D i wynika z tego dużo rzeczy, ale opisy są zbędne, ponieważ istnieje taka zapowiedź sprzed dwóch lat od premiery (a czekanie zdawało się dużo dłuższe), która mówi sama za siebie, więc odsyłam - https://youtu.be/08kp3Cs31Ow?si=9k-YYBx_WuHG1a8K.
D: Gachiakuta.
M: Kibicuję Solo Leveling.

Best Character Design

The Apothecary Diaries Season 2
DAN DA DAN Season 2
Gachiakuta
My Dress-Up Darling Season 2
ONE PIECE
Takopi's Original Sin

M2: Rozmyślając nad tym, doszedłem do takiego wniosku, że najwyższym poziomem, jaki można osiągnąć w charakter designie, jest poziom gier gacha, bo to jest ich główny selling point, a jak wiadomo zarabiają one sporo. A HeroX jest anime oryginałem, który osiąga poziom gier gacha. I mean, HeroX dosłownie nieprzenośnie posiada dziesięciu różnych, pełnoprawnych, głównych bohaterów. No dobrze, ale z aktualnych nominacji to tak: Zielarka ma genialny główny duet, ale na tym koniec. W Takopim podobnie - designy są dobre, ale trochę mało. Wszystkich postaci łącznie jest dosłownie 7, licząc psa. A zdecydowany zwycięzca tj. Gachiakuta ma postaci nie tylko dużo, ale także wszystkie są oryginalne i świetnie napisane i, że tak to ujmę, mają bardzo dużo sensu w świecie przedstawionym. I w sumie też prawie sięgają do tego poziomu gacha. Honorable mention: Gnosia, która ma drugi od góry poziom designu tj. visual nowelowy (bo takowej jest adaptacją).
M: Kibicuję The Apothecary Diaries
D: 
Gachiakuta.

Best Director

Akinori Fudesaka, Norihiro Naganuma (The Apothecary Diaries Season 2)
Fuga Yamashiro, Abel Góngora (DAN DA DAN Season 2)
Fumihiko Suganuma (Gachiakuta)
Kenji Nagasaki, Naomi Nakayama (My Hero Academia FINAL SEASON)
Ryohei Takeshita (The Summer Hikaru Died)
Shinya Iino (Takopi's Original Sin)

M2: Reżyseria Takopiego outclassuje większość anime kiedykolwiek z powodu następującego: jest to drugie anime (po Made in Abyss), które uznaję za autentyczny horror (a Anilist odrzucił moją propozycję dodania tego tagu wrrrrr). Co jest sporym osiągnięciem, bo zazwyczaj te "horrory" to albo po prostu jakieś gore, albo są jakby no nijak niestraszne. Ogólnie oglądanie Takopiego jest bardzo, bardzo intensywnym doświadczeniem. Ale z perspektywy czasu, im dłużej się nad tym zastanawiasz, tym bardziej część rzeczy traci sens, i mam wrażenie, że przy rewatchu byłoby dużo gorzej. Nie żeby to był jakiś unikatowy problem. No i taka natura gatunku thriller/horror [mimo że Anilist nie chce takowych dodać >:( ]. A Hikaru jest całkiem bliski tego poziomu, ale tylko bliski, a przynajmniej w tej pierwszej połowie, którą zdążyłem obejrzeć. I jeszcze Gnosia (reż. Kazuya Ichikawa), bo to adaptacja visual noveli, i z tego co słyszałem, to usunęli część sporych dziur z oryginału (tylko część tho, ale to time-loop, więc dziury zawsze będą). I nawet udało im się całkiem sensownie zaadaptować "fałszywe" zakończenie, a potem logicznie przejść do prawdziwego. No i HeroX w reżyserii Haoling Li, znanego z stworzenia Link Click. Wcześniej wspomniałem, że format historii jest skomplikowany, oraz że jest dziesięciu różnych głównych bohaterów. A to wynika z faktu, że każdy bohater dostaje swój 1-4 odcinkowy ark, w którym widzimy świat z jego perspektywy. Poza tym arki są achronologiczne, a czasem też się na siebie nakładają - prowadząc np. do sytuacji, gdy widzimy to samo wydarzenie z trzech różnych perspektyw. Efekt - powstaje z tego zagadka, która z jednej strony będzie nagradzać za uwagę, a z drugiej może frustrować, bo to przecież nie ma żadnego sensu i co tu się w ogóle wyprawia i nie rozumiem. Oczywiście nie da się w takiej sytuacji uniknąć błędów pokroju wzrostu i spadku poziomu poszczególnych arków, albo stworzenia zbyt trudnej zagadki, a zbytnie poleganie na założeniu, że widz się czegoś domyśli, to bardzo średni pomysł, ale overall wg mnie wyszło to dobrze.
M: Kibicuję osobom reżyserującym The Apothecary Diaries.
D: 
Fumihiko Suganuma (Gachiakuta).

Best Background Art

The Apothecary Diaries Season 2
CITY THE ANIMATION
DAN DA DAN Season 2
Gachiakuta
Kowloon Generic Romance
The Summer Hikaru Died

M2: Hikaru ma ładne obrazki.
M: The Apothecary Diaries.
D: 
Gachiakuta.

Best Romance Anime

Blue Box
DAN DA DAN Season 2
The Fragrant Flower Blooms With Dignity
Honey Lemon Soda
My Dress-Up Darling Season 2
Ranma1/2 Season2

M2: Nie oglądałem żadnego. Mógłby tu być Hikaru, byłoby śmiesznie.
M: W większości te tytuły nic mi nie mówią.

Best Comedy Anime

CITY THE ANIMATION
DAN DA DAN Season 2
My Dress-Up Darling Season 2
Ranma1/2 Season2
SPY x FAMILY Season 3
WITCH WATCH

M2: Nie oglądałem żadnego.
M: Kibicuję Spy x Family.

Best Action Anime

DAN DA DAN Season 2
Gachiakuta
Kaiju No. 8 Season 2
My Hero Academia FINAL SEASON
ONE PIECE
Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-

M2: Połowa argumentacji jest taka sama jak w Best Animation. Druga połowa argumentacji jest taka, że po pierwsze fabularnie reszta się do niczego nie nadaje, a po drugie Gachiakuta aktualnie całkiem sporo sobą reprezentuje. Na przykład bardzo podoba mi się fakt, że w całym pierwszym odcinku nie ma żadnego wspomnienia o jakimkolwiek power systemie, co jest bardzo wyjątkowe w przypadku battle shounena. A jest to ważne dlatego, że pozwala skupić się na przedstawianiu autentycznie ważnych konceptów narracyjnych. A z tych przedstawionych konceptów wyłania się charakter postaci. I dopiero z charakteru postaci wywodzi się power system. Innymi słowy - akcja logicznie wynika z założeń narracji, a nie odwrotnie, gdy fabuła jest tylko wymówką do bicia się. A finałowa walka jest moją ulubioną sceną z tego roku. W sumie to nie ma kategorii Best Fight, więc po prostu tu kilka wymienię, bez konkretnej kolejności:

- Gachiakuta - Cleaners vs Bundus
- Fire Force s3 - Shinra vs Burns
- Bnha - Bakugo vs AFO
- Sanda - Sanda vs Oshibou

I no właśnie skoro zostało wspomniane, to powiem o Sanda. Otóż Sanda ma pewne ciekawe wątki i podejmuje poważne tematy, ale chyba jest z nimi aż zbyt bezpośredni i wychodzi trochę dziwnie. Bardzo chyba. Nie ważne, ile myślę, to nie mogę wymyślić, czy czegoś w tym brakuje, czy jakiś element psuje całą resztę, czy co. Taki to dziwny przypadek. Ale villan jest cool. I jeszcze mój ulubiony cały odcinek roku, czyli The Ruins Incident z HeroX.

M: Kibicuję Solo Leveling.
D: 
Gachiakuta.

Best Isekai Anime

Campfire Cooking in Another World with My Absurd Skill Season 2
Disney Twisted-Wonderland: The Animation – Season 1 "Episode of Heartslabyul"
From Bureaucrat to Villainess: Dad's Been Reincarnated!
KONOSUBA -God's Blessing on This Wonderful World! 3 -BONUS STAGE-
Re:ZERO -Starting Life in Another World- Season 3
ZENSHU 

M2: Oh god i cant. Dobra po pierwsze to ta kategoria już z założenia jest głupia, bo isekai nie jest gatunkiem tylko najbardziej leniwym settingiem, jaki istnieje, bo to cheatcode, żeby se tak po prostu wziąć i opisać świat zamiast na przykład wymyślać narrację, która to sensownie zrobi. To jak porównywać czy lepszą grą historyczną jest Battlefield czy Hearts of Iron, fundamentalnie bez sensu, ale obie są historyczne i guess??? Well nieważne. Ważne jest to, że są tu 2 bajki, których absolutnie nie znam, 2 o których słyszałem, że istnieją i tyle, oraz dwie, które znam. Z tym że Re:Zero nie powinno się tu znaleźć z powodów, które już tłumaczyłem we wstępie, a Konosuba... to są odcinki specjalne. To są dwa bonusowe odcinki specjalne, a nie właściwy sezon. Co. Jak bardzo musieli nie mieć lepszych wyborów, żeby to się tu znalazło. I skoro Re:Zero wskrzesili, to SLF s2 też już mogli i guess??? Idk. Whatever. Also to bardzo śmieszne, bo w tym roku był jeden (podobno, bo widziałem tylko pierwszy odcinek) dobry isekai, a mianowicie Lord of Mysteries, ale niefortunnie jest to kolejny niekwalifikowalny chiński tytuł. Kolejne also, Anilist twierdzi że Hatsune Miku the Film jest isekaiem i technicznie rzecz biorąc, jest to prawda, więc  mam całego jednego isekaja obejrzanego w tym roku. Chociaż TBHK s2 też mógłby się kwalifikować, to byłyby dwa.
M: Uwaga, uwaga, uwaga. Ja nawet widziałam 3 pierwsze odcinki 
Disney Twisted-Wonderland, i nie wiem, czego spodziewałam się po tym anime, ale wiem, że mnie rozczarowało. A na pewno nie wciągnęło. W każdym razie i tak nagrodę dostanie Re:Zero.
D: 
KONOSUBA.

Best Drama Anime

Anne Shirley
The Apothecary Diaries Season 2
Blue Box
Orb: On the Movements of the Earth
The Summer Hikaru Died
Takopi's Original Sin

M2: Fakt że Chikyou powinno się tu znaleźć, ale ROK TEMU już omówiłem we wstępie (i rok temu). A Takopiego i Hikaru już omówiłem w Best Director. A drama w drugim sezonie Zielarki mnie jakoś zbytnio nie ruszyła tak w zasadzie. Tak więc Takopi. A, HeroX też ma bardzo dobre dramy, ale Takopi wciąż wygrywa.
M: Kibicuję 
Orb: On the Movements of the Earth, bo widziałam kilka pierwszych odcinków.
D: Orb: On the Movements of the Earth.

Best Slice of Life Anime

Anne Shirley
Blue Box
CITY THE ANIMATION
The Fragrant Flower Blooms with Dignity
My Dress-Up Darling Season 2
SPY x FAMILY Season 3

M2: Żadnego nie widziałem.
M: Kibicuję Spy x Family.

Best Anime Main Character

Izuku Midoriya (My Hero Academia FINAL SEASON)
Maomao (The Apothecary Diaries Season 2)
Momo (DAN DA DAN Season 2)
Okarun (DAN DA DAN Season 2)
Rudo (Gachiakuta)
Sung Jinwoo (Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-)

M2: O koreański edgelord wraca edgelordować po koreańsku. Anyway. HeroX nie pasuje, bo ma jakby dziesięciu głównych bohaterów. Z wymienionych - Rudo. Ogólnie to jak pisałem w Best Action, cały pierwszy odcinek poświęcony jest nie akcji (ona też jest ofc) tylko głównie zaprezentowaniu konceptów, i jednym z nich jest świetne przedstawienie punktu widzenia Rudo. Powiem tak - gdyby zostało to zrobione po łebkach, to mielibyśmy irytującego bachora, który denerwuje się na yhhh społeczeństwo. Ale nie zostało, więc mamy zrozumiale straumatyzowane, mające anger issues dziecko, które dopiero teraz uczy się radzić sobie z emocjami, bo wcześniej naprawdę próbował, ale został, lekko mówiąc, odrzucony. A ciężko mówiąc to literalnie zrzucony do dziury na śmierć. Yea hes cool, charakter development, themes and such. Z niewymienionych - Yurii z Gnosia. Bo go lubię i ma fajne warkoczyki i wgl. Honorable mention - Hinako Yaotose z WataTabe (nie google, nie chodzi o watamote). Bo literalnie jest to girl with sadness in her eyes you only see in 19th century art. And some random 2k25 anime apparently.
M: Tylko 
Maomao.
D: Maomao.

Best Anime Supporting Character

Enjin (Gachiakuta)
Jin Enjoji (Jiji) (DAN DA DAN Season 2)
Jinshi (The Apothecary Diaries Season 2)
Katsuki Bakugo (My Hero Academia FINAL SEASON)
Loulan/Shisui (The Apothecary Diaries Season 2)
Turbo Granny (DAN DA DAN Season 2) 

M2: HeroX nie pasuje bo ma tylko głównych bohaterów. Z wymienionych i obiektywnie - Enjin clears. Z niewymienionych i subiektywnie - Raqio z Gnosia. Czyli w sumie dokładnie tak jak w mainach. A no i nie ma kategorii dla villanów, więc napiszę o nich tu. Zodyl z Gachiakuty najpierw ma aurę a potem lekko pajaca z siebie robi bo robi akcje typu jestem komicznie zły. Bundus z Gachiakuty najpierw pajaca z siebie robi, ale takiego fajnego pajaca typu wujek, a potem jest lock in i okazuje się, że ma aurę przepotężną i dostaje najlepszą scenę roku. Oshibou z Sanda jest aktualnie creepy. Dr Xeno z Dr Stone też jest cool, i ma taki dowalony czarny X na czole. A potem (spoiler) staje się dobry więc X robi się biały, absolute cinema.
M: Jinshi.
D: Enjin (Gachiakuta).

Best Anime "Must Protect At All Costs" Character

Anya Forger (SPY x FAMILY Season 3)
Izuku Midoriya (My Hero Academia FINAL SEASON)
Kaoruko Waguri (The Fragrant Flower Blooms With Dignity)
Maomao (The Apothecary Diaries Season 2)
Suika (Dr. STONE SCIENCE FUTURE)
Takopi (Takopi's Original Sin)

M2: Where Miku Hatusne z słynnego Miku Hatsune the Film na bazie słynnego Miku Hatsune the Gra???
M: Maomao.
D: Maomao.

Best Anime Song

"In Bloom" by Lilas Ikuta (The Apothecary Diaries Season 2)
"IRIS OUT" by Kenshi Yonezu (Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc)
"JANE DOE" by Kenshi Yonezu and Hikaru Utada (Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc)
"On The Way" by AiNA THE END (DAN DA DAN Season 2)
"ReawakeR (feat. Felix of Stray Kids)" by LiSA (Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-)
"Watch Me!" by YOASOBI (WITCH WATCH)

M2: Wow żadnej z wymienionych nie lubię. O openingach i endingach napiszę w ich konkretnych kategoriach. Za to tutaj jest idealne miejsce, żeby wrzucić piosenki z Hatsune Miku the Film (które wbrew wszystkiemu są śpiewane przez ludzi, a nie Miku) - "Fire Dance" by Vivid BAD SQUAD oraz "The Light That Dwells Here" by Nightcord at 25:00; obie tworzone przez DECO*27 (i tak dla vocaloidowych piosenek to ważne rozróżnienie kto śpiewa i kto tworzy).
M: Przesłuchałam wszystkie piosenki i Jane Doe jest najlepsza.
D: Nie sprecyzował która, ale jedna z piosenek z Chainsaw Mana.

Best Anime Score

The Apothecary Diaries Season 2 (Satoru Kosaki, Kevin Penkin, Alisa Okehazama)
Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc (kensuke ushio)
DAN DA DAN Season 2 (kensuke ushio)
Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle (Yuki Kajiura, Go Shiina)
Gachiakuta (Taku Iwasaki)
Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow- (Hiroyuki Sawano)

M2: A wiecie, przy czym jeszcze pracował Hiroyuki Sawano? Przy HeroX. On i jeszcze wielu innych. A to jedyne OST z całego roku, które zapamiętałem. Tzn. to głównie dlatego że zazwyczaj wcale nie zwracam na nie uwagi. Więc jeśli zwracam, to znaczy, że jest dobre.
M: Zawsze będę głosowała na to, przy czym pracował
Hiroyuki Sawano.
D: Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc (kensuke ushio).

Best Anime Opening Sequence

"HUGs" by Paledusk (Gachiakuta)
"Mirage" by Creepy Nuts (Call of the Night Season 2)
"On The Way" by AiNA THE END (DAN DA DAN Season 2)
"ReawakeR (feat. Felix of Stray Kids)" by LiSA (Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-)
"THE REVO" by PORNOGRAFFITTI (My Hero Academia FINAL SEASON)
"Watch Me!" by YOASOBI (WITCH WATCH)

M2: Przepraszam gdzie jest "Kekka Orai" by Kocchi no Kento z My Hero Academia: Vigilantes??? Ta piosenka i animacja była hitem??? I ma 28 milionów wyświetleń na Spotify??? Dla porównania "HUGs" ma 12,5 mln; "THE REVO" - 9,5; a "WATCH ME!" - 22. I skoro już spisuje wszystkie to "Mirage" ma 43; "ReawakeR"-  95; a "On The Way" - 142mln. Jakby to już nawet nie jest moja opinia, ta piosenka powinna się tu znaleźć kropka. I dla jasności nie chodzi o to, że ma wyświetlenia = dobre, bo tą drogą (pun intended) to wygrywa piosenka, której najbardziej nie lubię. Chodzi o to, że to coś było popularne i lubiane i nie mam pojęcia, dlaczego na przykład nie znalazło się tu zamiast THE REVO, które w teorii miało być hołdem na zasadzie "pierwszy i ostatni opening bnha śpiewa ten sam zespół", a wyszła najbardziej nijaka piosenka ever. Nawet nielubić się jej nie da, tak nijaka jest. Jakby ktoś tam powiedział "musimy tu dać tą piosenke z Bnha!", a potem dali to złe Bnha. A przechodząc do właściwych opinii, to moim zdecydowanym faworytem i to by far jest "CASANOVA POSSE" by ALI z Dr. STONE: SCIENCE FUTURE (13,5 mln). I tak w sumię patrzę, to z całego roku lubię tylko z 7 openingów, więc mogę nawet wszystkie wymienić: "CASANOVA POSSE", "SUPERNOVA" by KANA-BOON z Dr Stone, "Kekka Orai", "Bake no Kawa" z Gnosia, "INERTIA" by SawanoHiroyuki[nZk]:Rei z HeroX, "AMIDAKUJI" by Chogakusei z Tougen Anki, "L'oN" by Masayoshi Oishi z TBHK s2. A o openingu Gnosii chciałbym wspomnieć, kto go tworzył, bo teoretycznie jest to przypisane pod MAISONdes, ale to jest bardziej coś w stylu projektu zrzeszającego różnych twórców do różnych piosenek (jeśli to dobrze rozumiem). A tutaj konkretnie tymi twórcami są: Kobo Kanaeru (jej akurat nie znam, ale to wokalistka i VTuberka), Kasane Teto (ta czerwona Miku!!!), Giga (vocaloid producer, który też aranżował FireDance, które wymieniłem w BestSong) i TeddyLoid (taki muzyk i DJ). Generalnie point jest taki, że to pierwszy znany mi przypadek vocaloida śpiewającego piosenkę do anime (poza jakimiś bardzo specyficznymi przypadkami z Miku [jak Hatsune Miku the Film, który akurat przypadkiem też był w tym roku]).
M: Wiedziałam o piosence 
ReawakeR zanim dowiedziałam się, że to opening do Solo Leveling, więc dostaje mój głos.
D: "Mirage" by Creepy Nuts (Call of the Night Season 2).

Best Anime Ending Sequence

"Actor" by Lilas Ikuta (SPY x FAMILY Season 3)
"Beautiful Colors" by OneRepublic (Kaiju No. 8 Season 2)
"Doukashiteru" by WurtS (DAN DA DAN Season 2)
"I" by BUMP OF CHICKEN (My Hero Academia FINAL SEASON)
"Kawaii Kaiwai" by PiKi (My Dress-Up Darling Season 2)
"UN-APEX" by TK from Ling Tosite Sigure (Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-)

M2: Tutaj aktualnie znalazł się mój faworyt, konkretnie "I" z Bnha. Całej reszty wymienionych nawet nie pamiętam. Ale mogę wymienić pozostałe które lubię, a ich tu nie ma: "FLOOR KILLER"  by Umeda Cypher z Gnosia, "Loo% Who%" by Ling Tosite Sigure (wyjątkowo całe, a nie jak zwykle sam TK) z Gnosia, "Nemure" by Creepy Nuts z Call of the Night, "With a Wish" by Akari Kitou z TBHK s2, "Inferior" by Shiyui z SaiHito , "KONTINUUM" by SennaRin z HeroX.
M: Przesuchałam te endingi i są strasznie nudne, nawet Un-apex się niczym szczególnym nie wyróżnia.
D: 
"UN-APEX" by TK from Ling Tosite Sigure (Solo Leveling Season 2 -Arise from the Shadow-)

Best Anime Voice Artist Performance (Japanese)

Aoi Yuki as Maomao (The Apothecary Diaries Season 2)
Chiaki Kobayashi as Yoshiki Tsujinaka (The Summer Hikaru Died)
Daiki Yamashita as Izuku Midoriya (My Hero Academia FINAL SEASON)
Kikunosuke Toya as Denji (Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc)
Mayumi Tanaka as Monkey D. Luffy (ONE PIECE)
Reina Ueda as Reze (Chainsaw Man – The Movie: Reze Arc)

M2: W sumie to wybrałbym Reine Uedę, ale nie za Reze z CSM (którego jeszcze nie obejrzałem), tylko za Shizukę Kuze z Takopiego (której przupuszczam że nie ma bo jest właśnie CSM) lub za Hinako Taotose z WataTabe.
M: Maomao.
D: Maomao.

M: Może się nie wydawać, ale ten wpis powstawał około 5 dni i teraz muszę sobie znaleźć coś prostszego i z mniejszą ilością tekstu do opublikowania za 3 dni.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

Pozdrawiamy M, M2 i D

 

  

środa, 8 kwietnia 2026

K-pop 2026 - marzec

 Hello!

W marcu mam niewiele do pisania, ale udało mi się nawet przesłuchać całe płyty i w zasadzie w zdecydowanej większości to są porządne płyty, choć krótkie. 


Kim Sung Kyu - OFF THE MAP

Nie wiem jak, ale Over It - singiel wydany przed całą płytą jeszcze w lutym - zupełnie mnie ominął i żałuję, bo jest świetny. I bardzo różny od głównego singla, czyli When I think about you, który jest piękną, tęskną, emocjonującą piosenką (Portrait jest podobne w klimacie, chociaż nieco mocniejsze muzycznie). Ogólnie naprawdę fantastyczna płyta.

Big Ocean - One Man Army

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o Big Ocean, to czas nadrobić zaległości, bo ich nowa piosenka i minialbum są fantastyczne. Minialbum nosi tytuł The Greatest Battle - i on, i główny singiel inspirowane są bitwą pod Myeongnyang i postacią Yi Sun-sina. I była to bitwa morska - ten ocean i nawiązania do wody są traktowane przez managment zespołu bardzo poważnie. Minialbum ma 4 piosenki i każda jest naprawdę fantastyczna. A zespół występuje w Polsce 29 kwietnia (i bardzo szkoda, że to środa).

ONEW - Tough Love

To jest bardzo zaskakująca piosenka, ale bardzo, bardzo ciekawa. Podobnie zresztą jak cały album - ja polecam szczególnie jeszcze piosenkę Lie. A co do klipu - mi kojarzył się z Syzyfem, ale to chyba nie do końca to nawiązanie, bo tu mamy do czynienia z jajkiem.

IRENE - Biggest Fan

Jeśli ktoś śledzi zapowiedzi, moodboardy i inne takie wydań artystów SM to jest przyzwyczajony, że nijak się one mają do ostatecznych wizualiów teledysku i klimatu muzyki. I tu oczywiście jest identycznie, tyle że jeszcze słabiej. Niestety Biggest Fan mi się zupełnie nie podoba, a nawet mogłabym napisać, że jestem rozczarowana. Ta piosenka jest jednocześnie monotonna i chaotyczna. Dosłownie każda jedna piosenka na albumie, który niefortunnie ma taki sam tytuł jak piosenka, jest o całe poziomy lepsza i ciekawsza niż Biggest Fan. Po przesłuchaniu całej płyty ta piosenka jeszcze bardziej odstaje i to w bardzo niekorzystny sposób. Różnica pomiędzy Biggest Fan a kolejną piosenką - Best Believe - jest kolosalna. I może nie każdy utwór mógłby być głównym singlem, ale takie Spit It Out mogłoby. Dla mnie największych hitem z tej płyty jest jednak zdecydowanie Face To Face.  

Wonpil - Highs and Lows

Muszę napisać, że gdy pierwszy raz zobaczyłam klip do tej piosenki, to się trochę przestraszyłam. A gdy czytałam jej słowa, to oczy robiły mi się jak 5 złotych („I need you right know, or stay watch me die”). I to trochę taka piosenka, która narracyjnie trochę pasuje przed Zombie Day6, muzycznie trochę skojarzył mi się miejscami z piosenką Neon Roses The Technicolors. Fantastyczna piosenka, przejmujące słowa, mocna muzyka, mroczny teledysk, jakiego dawno nie widziałam - tak dla pełnego doświadczenia naprawdę polecam słuchać piosenki i oglądać teledysk jednocześnie. Co do reszty płyty - zatytułowanej Unpiltered to każda jest trochę mniej tragiczna a bardziej radosna od poprzedniej. Poza tym mam wrażenie, że chyba brytyjskie bandy miały wpływ na muzyczny kształt tego albumu.

Honorable mention: gdzieś na Instagramie mignęła mi informacja, że na płycie Baby DONT Cry jest piosenka, która interpoluje Dragostea din Tea znaczy Numa numa jej i żadnej z członkiń zespołu nie było na świecie, gdy ta piosenka się ukazała. PNation powinno jakoś wypromować Mama I'm Alright w Europie.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

Trzymajcie się, M

 

sobota, 4 kwietnia 2026

Wesołego jajka!

Hello!

 Z okazji Wielkanocy pokazuję mój najnowszy projekt!

W zasadzie to był pomysł mamy, a ja początkowo nie byłam do niego przekonana. Potem uznałam, że ten koncept jest możliwy i nawet byłam ciekawa, jak to wyjdzie. Po zrobieniu wiem jednak, że były to pierwsze i ostatnie tego typu jajka...

To są styropianowe jajka obrobione szydełkiem białą włóczką. I na tej włóczce są wyszyte wzory. Problemem z takim wyszywaniem nawet nie jest to, że trzeba umiejętnie wbijać igłę, aby zawsze była na wierzchu, ale to, że takiego jajka nie da się obrobić za gęsto, co sprawia, że sama podstawa pracy jest nierówna, a co za tym idzie - nie zawsze, a w zasadzie bardzo rzadko, udaje się naprawdę mieć igłę tam, gdzie chciałoby się, aby była, żeby wzór wyszedł równy. Na zdjęciach, z daleka i po pewnym czasie już nie widać tak bardzo, jak to wszystko jest krzywe, ale jest bardzo. To znaczy efekt wciąż mi się podoba i myślę, że praktyka czyniłaby mistrza, ale samo wyszywanie jest bardzo frustrujące. 

Czwartego najbardziej krzywego jajka tu nie pokazuję, ale wszystkie 4 prezentuję ze wszystkich stron - a nawet dookoła na Instagramie, gdzie serdecznie zapraszam. Mogę też napisać, że jajko z pomarańczowym wzorem skrywa jeszcze dwie ścianki, na których są inne wzory. Trzy z czterech jajek są wyraźnie inspirowane haftem kurpiowskim z Puszczy Zielonej, a to pomarańczowe to nawet dokładnie serwetką, którą mam w domu. Jajko lawendowe to efekt tego, że naoglądałam się za dużo filmików w internecie.


WESOŁYCH ŚWIĄT!

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

LOVE, M

wtorek, 31 marca 2026

Jak ludzie z różnymi tytułami naukowymi piszą artykuły

 Hello!

Szukałam jakiegoś krótszego wpisu po tych ostatnich kolosach i wpadłam na ten. To moje luźne spostrzeżenia po redakcji językowej tony artykułów naukowych - tak do czasopism, jak i książek.
 


Magistrowie

Są nadgorliwi. Próbują napisać wszystko, czego się dowiedzieli, robiąc research. Jednocześnie czasami zapominają o przedstawieniu nieco szerszego kontekstu i bardziej interdyscyplinarnych punktów odniesienia.

Czasami wyciągają bardzo daleko idące wnioski na podstawie bardzo marginalnych, niekiedy wręcz ciekawostkowych, przesłanek. 

Używają za wielu słów, czasami zupełnie niepotrzebnie piszą jedną rzecz na trzy sposoby.

Często mają problem ze strukturą tekstu i nie potrafią dzielić go na spójne podrozdziały.

Niektórzy cierpią na syndrom mnie / moich / mój - spokojnie wiemy, kto jest osobą autorską artykułu, nie musisz podkreślać tego, że przedstawiasz w nim swoją analizę.

Młodzi doktorzy

Próbują popisać się WSZYSTKIMI metodologiami i podejściami teoretycznymi, które poznali w trakcie pracy nad doktoratem, w jednym tekście. 

Robią ogromne przypisy, umieszczając tam KAŻDĄ książkę czy artykuł, który dotyka tematu. Zobacz także, porównaj, zobacz więcej, więcej na ten temat - to ich ulubione wyrażenia w przypisach. W 99% przypadków nie wnosi to nic do artykułu, a tylko niepotrzebnie zwiększa liczbę znaków, obszar przypisów i wydłuża bibliografię.  

Bywają bardzo ostrożni i zawczasu zawierają w tekście wyjaśnienia do wszelkich potencjalnych zastrzeżeń. 

Starsi doktorzy 

Wypracowują swoje podejście i podstawy teoretyczne, na których lubią się opierać. Dzięki nim bardzo sprawnie analizują różne materiały i źródła. 

Profesorowie

Luz, bo wiele im wolno. W większości znakomita jakość tekstów, nawet nie trzeba się przy nich napracować. 

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

LOVE, M


piątek, 27 marca 2026

Moje ulubione covery #1

 Hello!

Z jednej strony to zaskakujące, że taki wpis nie pojawił się jeszcze na blogu. Z drugiej - są dwa szczególne powody, dlaczego pojawia się teraz, ale aby je poznać, musicie przeczytać resztę tekstu. Zapraszam Was do zapoznania się z moimi ulubionymi coverami w wykonaniu k-popowych idoli!

1. Covery piosenek Erica Chou w wykonaniu Jaeyoona z SF9 oraz Renjuna i Xiaojuna z NCT/WayV 

Mogłabym w sumie napisać, że lubię wszystkie covery śpiewane przez członków SF9, ale najbardziej lubię cover What's Wrong Erica Chu śpiewany przez Jaeyoona. Z tym coverem jest w ogóle ciekawa sprawa, bo jeśli dobrze kojarzę, pojawił się w 2021 roku, po czym szybko - ale za wolno i ktoś go zapisał i opublikował na swoim kanale na YT - zniknął z oficjalnych kanałów zespołu. Ale wrócił we wrześniu 2025! Jestem też prawie pewna, że Jaeyoon śpiewał jeszcze jedną piosenkę Erica, ale nie mogę tego znaleźć. Poza tym ostatnio (pytanie kiedy ten wpis zostanie opublikowany) moją uwagę zwrócił jego cover Free z K-pop Demon Hunters oraz cover innego członka zespołu Til I Hear You Sing z musicalu Love Never Dies, które jest drugą częścią/kontynuacją Upiora w operze i po pierwsze część osób nie wie, że LND w ogóle istnieje, a po drugie pozostała część udaje, że nie wie, że istnieje. W każdym razie zostałam bardzo, bardzo, bardzo zaskoczona, że Taeyang śpiewa tę piosenkę (która sama w sobie jest bardzo ładna!).


Zostajemy z Erikiem Chou, gdyż Renjun i Xiaojun z NCT/WayV też zaśpiewali cover jego piosenki tylko tym razem Unbreakable Love (i to jest chyba ta piosenka z zaginionego coveru Jaeyoona). 

2. Gethsemane z musicalu Jesus Christ Superstar w wykonaniu Jinho

Z coverów znany jest - a może jednak raczej był - Jinho z Pentagonu. Ale bezkonkurencyjnie moim ulubionym jest Gethsemane z musicalu Jesus Christ Superstar. (Aż sprawdziłam, bo odkąd Pentagon nie jest aktywną grupą, nie śledzę za bardzo poczynań członków, ale Jinho publikuje krótkie covery na swoim Instagramie).

3. Speechless z filmowej wersji Aladyna w wykonaniu Sunyoula

Inny idol, który jest fantastyczny w coverach, to Sunyoul z Up10tion. Up10tion nie jest aktywną grupą, ale Sunyoul udostępnił nawet ostatnio cover Golden. Jednak moim ulubionym wykonaniem jest Speechless z filmowej wersji Aladyna. Ale warto też zwrócić uwagę na Defying Gravity z Wicked. I całą resztę zresztą też, szczególnie jeśli lubicie wysokie głosy.

Honorable mention: cover Golden w wykonaniu Seo Eunkwanga. Może to nie jest mój ulubiony cover Golden - chociaż nie wiem nawet, czy taki mam - ale zdecydowanie najbardziej podoba mi się, jak Eunkwang wyśpiewuje najwyższe nuty.

4. Rewrite the Stars z filmu The Greatest Showman (Król rozrywki)

Tu mamy jedną piosenkę, ale dwa wykonania. Pierwsze to Kevin Woo i Jamie. Drugie to Lee Suhyun z Akmu i D.O z EXO. 

5. All of my life Park Wona w wykonaniu Chena  

Mogę tylko napisać, że Chen pozamiatał i nie zostawił okruszków, gdy opublikował ten cover. Ale też All of my life samo w sobie jest fenomenalną piosenką. 


6. First Love Hikaru Utady w wykonaniu Seungeona

Wiecie byłam pewna, że to z powodu tego właśnie coveru zaczęłam tworzyć ten wpis, ale była to chyba jednak radość z powrotu coveru Jaeyoona na oficjalny kanał na YT. A tym coverem jest wykonanie piosenki Hikaru Utady First Love przez Seungeona z zespołu EVNNE (niestety to grupa projektowa, a on był jednym z członów z innej wytwórni i już zespół opuścił, a szkoda, bo ma piękny głos). 

Wielu idoli coverowało tę piosenkę, ale według mnie jego wykonanie najbardziej się wyróżnia. I było moją drugą najczęściej odtwarzaną piosenką na YT w roku 2025. Wspominane wcześniej What's Wrong było 5.

Honorable mention dla innych członków zespołu, bo trochę szczęka mi opadła, gdy zobaczyłam, że coverowali 刻在我心底的名字 (Your Name Engraved Herein) - Crowd Lou. To bardzo piękna piosenka, warto jej posłuchać.

Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że wyjdzie mi tu ściana tekstu, a o dwóch piosenkach i tak prawie nie napisałam. Oraz że na pierwszy rzut nazbieram 6 coverów. Bo chociaż w tytule wpis ma 1, to nie mam pojęcia, jaka i kiedy jest szansa, że pojawi się część druga i dlatego zdecydowałam, że we wpisie zostaje 6 puntów, a nie ładnie 5. A jednocześnie, gdy przeglądałam sobie YT to odkryłam, że idole naprawdę bardzo lubią wypuszczać w świat covery i niektóre mają jakoś w zasadzie teledysków (fantastyczny cover Always Bon Jovi w wykonaniu Jaya z ENHYPEN! - znalazłby się na liście, ale odkąd go wyczaiłam do dzisiaj może przesłuchałam go dwa razy) i można się w tym zatopić. No i mamy jeszcze osobą kategorię coverów wykonywanych czy to przez uczestników i idoli w programach przesłuchaniowych, survivalowych czy innych. Tutaj jest tylko jeden przykład idola coverującego innego koreańskiego artystę, ale gdy teraz o tym pomyślałam to na przykład w The King of Masked Singer są fantastyczne wykonania, a o jednym programie survivalowym już nawet pisałam - więc może szansa na drugi wpis jest większa niż sądziłam.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

LOVE, M



 

poniedziałek, 23 marca 2026

Najlepszy sernik kombinowany

 Hello!

Na blogu jest kategoria Miam (miało być Mniam, ale zjadłam n), ale nie dodawałam do niej żadnych postów od około 10 lat, ale naszła mnie wena. Kiedy i w jakich okolicznościach przeczytacie poniżej!

W zasadzie będą dwa przepisy, bo chociaż uważam, że drugi jest ciekawszy, to podobno pierwszy lepiej smakuje.

Sernik pierwszy składniki

ciastka/herbatniki + masło na spód
500 g serka mascarpone
krem kokosowy Kara 3 trójkąciki
300 g skyru waniliowego
matcha
sok z połowy cytryny
żelatyna+woda
+ cukier lub inne słodzidło 
+ galaretka
 

Sernik pierwszy wykonanie

Przygotowujemy wybrane herbatniki na spód. Ostatnio robiłam z ciastek Biscoff Lotus i wyszło to świetnie, ale są one naprawdę niesamowicie słodkie, warto użyć ich połowę i połowę innych herbatników i nie dodawać cukru. W każdym razie herbatniku kruszymy, dodajemy rozpuszczone masło - znów niestety robię to na oko i rozpuszczam sobie masło na bieżąco - mieszamy, wykładamy na spód naczynia. 

Wlewamy śmietanę do miksera i ubijamy. Najpewniej będzie miała dziwną konsystencję w czasie ubijania, więc najlepiej robić to ok. 5 minut na najwyższych obrotach. Potem obroty zmniejszyć i dodawać po łyżce serka mascarpone, nie trzeba się spieszyć, ale też ten serek dobrze się miksuje. Trzeba patrzeć. Potem dodać skyr i jeszcze trochę wymieszać. Dodać żelatynę rozpuszczoną w wodzie. Nie powiem ile, bo mi za każdym razem wychodzi inaczej, ale raczej więcej niż mniej, a na żelatynie powinny być napisane proporcje. Jeśli dodajecie cukier lub coś innego do słodzenia, to najlepiej zrobić to razem ze śmietanką. (Plus jeśli ktoś chce podbić białko - można dodać kostkę albo klinek twarogu też najlepiej do śmietanki).

Połowę masy wylewamy na herbatniki. Do reszty masy dodajemy sok z cytryny i matchę. Znów ja dodaję dużo i tego, i tego, ale to naprawdę kwestia preferencji. Miksujemy, aż nie będzie grudek z matchy i wylewamy na białą warstwę. 

Można na wierzch dodać galaretkę. Ja robię dwie galaretki w 750 ml wody i jeśli też chcecie ją dodać na wierzch, to warto rozpocząć robienie tego ciasta, od zagotowania wody na galaretkę właśnie. 

 I tyle. Cztery warstwy.

Sernik drugi składniki 

500 g serka mascarpone
puszka mleczka kokosowego
śnieżka do mleka
450 g skyra waniliowego 
nasiona chia
matcha
sok z połowy cytryny
żelatyna+woda
galaretka

Sernik drugi składniki

To jest prawdziwy sernik kombinowany. Nazywa się tak, bo to połączenie przepisu z książki z kuchnią azjatycką z Biedronki i faktu, że w pracy naoglądałam się przypadkowych przepisów na Facebooku. Wykonanie jest podobne do pierwszego, ale ja wcale nie lubię robienia spodów, więc postanowiłam go nie robić. Najpierw do skyra dodajemy nasiona chia - znów na oko, ale tak, aby cały serek był mocno w kropki. Trzeba to bardzo dokładnie wymieszać.

Następnie do miksera wlewamy mleczko kokosowe i dodajemy śnieżkę. Ubijamy, aż będzie ubite/przez tyle minut, ile napisane na opakowaniu. Dodajemy mascaropne po łyżce. Dodajemy żelatynę tutaj i do skyra. Mieszamy. Połowę masy wylewamy do naczynia. Do reszty dodajemy matchę i sok z cytryny. Gdy to się miesza, na białą masę wykładamy masę skyrową. Gdy masa matchowa się ubije, wykładamy ją na masę skyrową. I znów można na wierzch dodać galaretkę i warto przygotować ją na początku, aby była już trochę stężała. Albo można zrobić galaretkową chmurkę. Czyli ubijać ją jakieś 20 minut - i to były te minuty, kiedy wymyśliłam, że można o tych sernikach napisać. Bo zamiast przygotować galaretkę w misie od miksera, wzięłam inną i musiałam trzymać mikser w rękach. I mi ta chmurka nie do  końca wyszła. Albo inaczej - powinnam była sprawdzić, ile racjonalnie galaretki można ubijać, bo ja miałam jej za dużo. Bo udało mi się ją zrobić, ale połowa galaretki została galaretką.

Chyba napisałam wszystko, co miałam! Życzę smacznego, jeśli zdecydujecie się spróbować.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

LOVE, M