piątek, 8 lipca 2016

Chcieje na 20 urodziny

Hello!
Gdy czytacie tego posta, ja jestem w drodze do Frankfurtu, w którym będę do 22 sierpnia i stamtąd będę do Was pisała. A ponieważ zbliżają się moje urodziny, postanowiłam napisać listę czegoś, co można zakwalifikować pomiędzy poważnymi marzeniami a zachciankami kobiety w ciąży. Albo prościej: w miarę uniwersalną listę prezentów do wykorzystania także w przyszłości.



1. Nie czytam mang, ale z pewnych oczywistych względów (a jeśli nie oczywistych to zajrzyjcie tu) marzy mi się ustawiona pięknie na półce manga "Kuroshitsuji".

2. Bardzo chciałabym kiedyś udzielić wywiadu. Prawie tak bardzo jak kiedyś jakiś przeprowadzić.

3. W związku z miłością do musicalu "Hamilton" chciałabym książkę "Hamilton: The Revolution". A jeszcze bardziej go zobaczyć, chociaż oryginalna obsada się wykrusza.

4. Chcę też "Harry Potter and Cursed Child". Podobnie książkę jak i zobaczyć.

5. Funko Pop. Jak nie dostanę jakiejś, to nie kupię, bo nie będę się potrafiła zdecydować, będę chciała kupić kilka, a stąd już prosta droga do bankructwa.

6. Chcę też jakieś piękne wydanie sonetów Szekspira.

7. Chcę, aby wszyscy zawsze pamiętali o przywożeniu mi pocztówek.

8. Chcę na wycieczkę do Nowej Zelandii i Japonii.

9. Bransoletkę. Wcale nie ma związku z "Upiorem w Operze"


10. Piżamę. Wcale nie dlatego, że nazywa się Blair.


11. Bluzkę. Ah, Elżbieta.
12. I żeby włosy układały mi się tak jak postaciom z anime.
Ale już raz się nadziałam na takie myślenie. Jeśli sądzicie, że ścięcie włosów i pomalowanie ich na czarno, bo naoglądaliście się za dużo anime to dobry pomysł, to ja Wam mówię - to nie jest dobra argumentacja.

13. Wydania DVD wszystkich musicali świata.

14. Empire State Building. Wejść, zobaczyć i to także, wcale nie ma nic wspólnego z Gossip Girl.

15. Iść do teatru w Londynie.

16. Lot szybowcem.

17. I balonem.

18. I rękawiczki - prawie jak Adama z "Tylko kochankowie przeżyją".

19. Przeżyć Halloween w USA

20. Żeby buty nie obcierał. I kupić takie nad kolana i żeby dobrze wyglądały.

LOVE, M

10 komentarzy:

  1. Wycieczka do Japonii? Marzę o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wycieczka do Japonii? Może nie na pierwszym miejscu ale na liście podróży do odbycia jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chcę do Nowej Zelandii! I w sumie do Japonii też. Bardzo fajne życzenia! Absolutnie do zrobienia, na pewno wszystkie Ci się spełnią :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę spełnienia wszystkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żeby buty nie obcierały - i ja chcę!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowa Zelandia to również i moje marzenie! A buty- rzecz tak przyziemna, a jaką sprawiłaby radość, gdyby je nosić bez zbędnych niespodzianek...
    Lot balonem! To by było coś!
    A bransoletka wciąż nawiedzać będzie mnie w moich snach! :)
    Wszystkiego najwspanialszego, Mirabelko! I oby chociaż większość, jak nie wszystkie Twoje marzenia się spełniły! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego Mirabelko, żeby jak najwięcej marzeń się spełniło <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Też kiedyś bardzo chciałam udzielić wywiadu. Raz nadarzyła się nawet okazja, kończyłam podstawówkę, jednak byłam tak zestresowana, że udzielałam bardzo krótkich, jednowyrazowych odpowiedzi. Był to wywiad radiowy, z oczywistych względów go nie puszczono. :D

    Niestety więcej już taka okazja się nie powtórzyła. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Przywożeniu czy przysyłaniu pocztówek? :O

    Z tym wywiadem, to możesz uderzyć do tej blogerki, co robi pitu-pitu, całkiem przyjemnie się gada, to znaczy pisze i efekt końcowy jest całkiem fajny + mała promocyjka bloga! ;)

    Większość zachcianek do ogarnięcia, tylko kilka monet do mieszka musisz nazbierać ^^,

    PS Uważaj na imigrantów na dużych placach miejskich! Ponoć obmacują, brrr! ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. I got my Harry Potter and the Cursed Child book today.
    I ordered it off Amazon and they delivered it in just 2 days!
    Check it out:
    Harry Potter and the Cursed Child

    OdpowiedzUsuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...