Hello!
Muszę napisać, że w rok 2026 weszliśmy w k-popowych tematach naprawdę mocno, nawet jeśli nie wszystkie propozycje były dla mnie!
Apink - Love Me More
Przy pierwszym przesłuchaniu ta piosenka nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, podobała mi się, ale jako że poznałam i pamiętam Apink z czasów I'm so Sick, %% Eung Eung i Dumhdurum - to bardziej moje klimaty, a Love Me More to piosenka nieco bardziej przypominająca utwory z początków ich kariery. Ale bardzo szybko złapałam się na tym, że ją nucę, a później widziałam trochę rolek i występów w programach muzycznych i zaczęłam naprawę ją doceniać.
ENHYPEN - Knife
Czekałam na nową płytę Enhypen, ale główny singiel to nie jest do końca mój typ piosenki, a poza tym w pewien nieprzyjemny sposób kojarzy mi się z utworami Stray Kids... Zespół z JYP Entertaiment naprawdę wyrobił sobie pewien rozpoznawalny sposób budowania piosenek i tworzenia do nich choreografii, że każde strukturalne podobieństwo innych utworów jest teraz uderzające. I teledysk też jest trochę podobny do klipów SKZ. Chociaż w tym przypadku to bardziej skojarzenie, a nie jak w wypadku piosenki HomeRUN zespołu NOWZ. W każdym razie płyta Enhypen została wydana w dobrym momencie, bo akurat miałam sporo pracy, a co za tym idzie - czasu na jej słuchanie. Czego nie było na dobrą sprawę za dużo, bo z 5 z 11 kawałków (a tylko 6 ma więcej niż 2 minuty), to nawet nie są piosenki, tylko wstawki narracyjne, z których zrozumiałam jedynie to, że są o wampirach. Ogólne wrażenie jest takie, że to jakiś taki koncept album. Ostatecznie Knife, Sleep Tight, no i No Way Back są spoko, ale to tyle. Podsumowując, liczyłam, że na płycie znajdę coś ciekawego, a ostatecznie jestem mocno rozczarowana. Płyta ma tytuł The Sin: Vanish.
Proszę państwa, ta płyta ma angielską wersję - i wszystkie elementy narracyjne są też po angielsku. Ale wydaje mi się, że ta wersja pokazała się na Spotify co najmniej kilka dni po koreańskiej i niestety fakt, że nie zrozumiałam jej w całości na początku mocno wpłynął na mój odbiór.
EXO - REVERXE
Postanowiłam w końcu stawić czoła dysonansowi poznawczemu i uznać, że i tak nie mam wpływu na to, co robi SM, ale mogę chociaż słuchać zespołu, który był jednym z pierwszych, który naprawdę polubiłam, gdy zaczęłam przygodę z k-popem. Publikację I'm Home co prawda całkiem celowo zignorowałam, bo byłam zła, na całą sytuację z CBX, ale wcześniej obejrzałam występ EXO na MMA. Ogólnie dysonans poznawczy i bycie fanem EXO to jedno.
Dobra, przyznam, że tym, co mnie przekonało, aby jednak sprawdzić, co EXO planuje na nowej płycie, była zapowiedź teledysku, bo - pisząc bardzo nieliteracko - wyglądała zajebiście. I cóż po wypuszczeniu całości okazało się, że Crown jest - znów pisząc niekoniecznie jak przystoi absolwentce filologii polskiej - superekstra. Już po pierwszym przesłuchaniu Crown z czymś mi się kojarzyło i doszłam z czym - z Photo VERIVERY z programu Road to Kingdom (która była moją trzecią ulubioną piosenką z całej serii).
Słuchałam tej płyty z myślą: ta kolejna piosenka, to będzie właśnie ta, która akurat mi się nie spodoba i zrujnuje mi całą płytę. Tyle że ta piosenka nigdy nie nastąpiła, każda jest naprawdę dobra i album trzyma świetny poziom. Przy czym tak owszem słychać, że piosenki miałyby o wiele więcej głębi i muzycznie do zaoferowania, gdyby słyszalne były w nich głosy CBX.
dodree - Just Like a Dream
To jest jedna z najciekawszych rzeczy, którą słyszałam od lat i jeden z najciekawszych - jeśli nie najciekawszy - debiut ostatnich (powiedzmy 5) lat! To duet łączący tradycyjną i nowoczesną koreańską muzykę. Na razie oprócz tytułowej piosenki wydały jeszcze Born - i obie są świetne (chociaż muszę przyznać, że Born podoba mi się nawet bardziej).
CHUU - XO, MY Cyberlove. Bardzo ładna piosenka, mam wrażenie, że oparta o jakąś znaną melodię i dlatego wydaje się taka nostalgiczna. 8TURN - Bruise. Dramatyczna piosenka, na którą wszyscy zasługujemy. AxMxP - PASS. To. To jest już chyba nawet nie k-rock, a k-metal i jest super! Thereafter tego zespołu też mi się podoba. n.SSign - Funky like me. Zapomnę o istnieniu tej piosenki, ale jest bardzo fajna. 도겸X승관, SEVENTEEN - Blue. Piękna piosenka i naprawdę filmowy teledysk, które już prawie się nie zdarzają. I ostrzegam z doświadczenia - można płakać.
1VERSE - WABIF (‘Wide Awake before I Fall’)
Może zacznę od tego, że WABIF nie dostało teledysku tylko visualizer i... widziałam prawdziwe klipy o wiele, wiele, wiele gorszej jakości niż to wideo. A piosenka jest tak niezwykle miła do słuchania. Zazwyczaj nie miewam takich skojarzeń, ale ta jest jak kocyk i ciepła herbatka! Naprawdę polecam posłuchać, bo zespół działa bardzo niedługo i na pewno przyda mu się dodatkowe zainteresowanie.
Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!
LOVE, M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3