piątek, 2 października 2026

K-pop 2026 - wrzesień

 Hello!

 Dzisiaj krótki wpis o kilku k-popowych piosenkach i płytach z września.

Jisoo - Click

Piosenka w całości po angielsku i bardzo mi się podoba. Jest dość prosta, ale efektowna. Ogromy plus za teledysk - bardzo brakuje mi w k-popie mrocznych, trochę niepokojących, trochę halloweenowych, nieoczywistych klipów, a ten ma dokładnie taki klimat - opuszczone wesołe miasteczko, trochę nie wiadomo czy lalka czy robot, ożywione manekiny - cały pakiet. I widać, że do takiego klipu, wcale nie potrzeba, aby piosenka też była mroczna i creepy. (Minus - jak się wydaje zamiast standardowego CGI, wykorzystano momentami AI). 

MONSTA X - MAGIC

Nie miałam czasu, aby przesłuchać całą płytę. A samo Magic przy pierwszym przesłuchaniu wydało mi się intrygującą, ale nie dla mnie piosenką. To znaczy trochę za bardzo miałam wrażenie, że to są 4 piosenki w jednym, z czego 3 z 4 mi się podobały. Przy czym naprawdę uważam, że to jest bardzo ciekawy utwór.

ASC2NT - If I Die Tomorrow

Bardzo podobała mi się poprzednia piosenka zespołu Still Rose i If I Die Tomorrow naprawę muzycznie trzyma poziom. Jest bardziej rockowe i mroczne - czego można się w sumie domyślić po tytule. Jedyny problem jest taki, że wykorzystanie AI w teledysku sprawia, że oglądanie go fizycznie boli. Także słuchajmy piosenki, nie oglądajmy teledysku. 

Minho - Make it hot

Minho w swoim żywiole. Nie da się ukryć, że Minho bardzo pasuje do konceptu tej płyty i najwyraźniej koncept tej płyty pasuje także mu, a taką spójność naprawdę warto docenić. Szkoda, że ta piosenka nie została wypuszczona gdzieś w sierpniu, ale SM jest notorycznie słabe w dopasowywaniu terminów wydań. Ogólnie i głównego singla, i całej płyty słucha się bardzo dobrze. 

D.O. - DOPAMINE

Główny singiel: Guitarist. Trzy pierwsze piosenki na tej płycie są bardzo radosne, rytmiczne, energiczne i idealnie odpowiadają tytułowi. Czwarta - Don’t You - różni się nieco od poprzednich i podoba mi się najbardziej i minialbumu. A ostatnia to klasyczna ostatnia na płycie ballada. 

EVAN - Death of Me

Muzycznie bardzo mi się ta piosenka podoba, ale mam wrażenie, że Evan po pierwsze ma do niej za słaby głos (chciałabym usłyszeć, jak lider Infinite Kim Sung-kyu albo któryś z wokalistów z k-popowych bandów ją śpiewa), a po drugie jest w niej użyte zbyt wiele efektów na jego wokalu.  

I to jest mniej więcej problem z całym tym albumem - piosenki naprawdę bardzo mi się podobają, ale mam wrażenie, że za dużo kombinowano z efektami na głowie wokalisty. Zdecydowanie najbardziej do gustu przypadła mi piosenka Immature.

Ghost9 - Moonlight

Śledzę różne wydania w poszukiwaniu tytułów z księżycem i czasami wpadam na piosenki, które warto opisać zanim pojawią się na mojej księżycowej liście i ten utwór od Ghost9 jest jednym z takich przypadków, to naprawdę ładna piosenka.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki i wracam do regularnego postowania!

Trzymajcie się, M

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3