sobota, 3 lutego 2024

Ogromna praca poukładana - Spin dyktatorzy

 Hello!

Nie ukrywam, że gdy zobaczyłam książkę ze słowem dyktatorzy w tytule od razu pomyślałam o tym, że może znajdę tam coś o Kim Dzong Unie i całej dynastii Kimów w Korei Północnej (czy raczej Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej). Tyle że dyktatura Kimów nie przeszła rewolucji i nie stała się dyktaturą spinu, którą tłumaczą autorzy książki Spin dyktatorzy. Nowe oblicze tyranii w XXI wieku.

Okładka książki Spin dyktatorzy na białym tle z granatowymi liniami układającymi się w coś przypominającego fale

Tytuł: Spin dyktatorzy. Nowe oblicze tyranii w XXI wieku
Autorzy: Sergei Guriev, Daniel Treisman
Tłumaczenie: Aleksandra Żak
Wydawnictwo: Szczeliny

Spin dyktatorzy to przeciekawa, bardzo pokładana książka i aż szkoda, że nie jest dłuższa. Autorzy udowadniają w niej swoją tezę, że dyktatury na świecie przeszły z dyktatur strachu (powiązanych często z widoczną i brutalną przemocą) w dyktatury spinu (powiązane bardziej z szeroko rozumianą i wykorzystywaną manipulacją). 

Narracyjnie książka jest bardzo poukładana, w pewnym sensie to bardziej tytuł popularnonaukowy niż reportaż - obaj autorzy to naukowcy. Rozdziały mają mniej więcej taką budowę: anegdota z historii, informacja, co będzie analizowane w danym rozdziale, przedstawienie kontekstu dyktatury strachu (czyli jak to wyglądało w dyktaturze strachu) i zestawienie tego z obserwacjami na temat tego, jak dany aspekt funkcjonowania dyktatury wygląda w dyktaturze spinu. Ostatni podrozdział w każdym rozdziale nosi tytuł "Sprawdzamy dowody" i autorzy przywołują, powołują się na liczby, statystyki, ankiety i mnóstwo innych rzeczy, aby porównać różne wskaźniki w odniesieniu do różnych typów dyktatur (a niekiedy także demokracji, dla pełniejszego obrazu i lepszego zrozumienia). Z ilości sprawdzonych danych oraz liczby przypisów w książce widać, jak wielką pracę badawczą wykonali autorzy za kulisami i robi to ogromne wrażenie, bo musiało to zająć mnóstwo czasu, a czasami przekłada się tylko na dwa akapity tekstu. I są to ważne akapity, potwierdzające, że dyktatur spinu na świecie jest wiele.

W zasadzie moimi jedynymi problemami z tą książką są dwie sprawy: 1. jest za krótka - i ma to dwa znaczenia: że chciałoby się poczytać zdecydowanie więcej (i to jest wielki plus) oraz - co jest większym problemem - jej długość, a raczej krótkość, może sprawiać wrażenie, że książka jest powierzchowna i prześlizguje się po temacie. Do tego dokłada się to, o czym wspominałam wcześniej - że to książka z wyraźną i nieukrywaną tezą, którą autorzy starannie udowodniają. I wrażenie (podkreślam wrażenie, bo widać, ile pracy badawczej i szukania przykładów jest włożone w każde zdanie Spin dyktatorów) powierzchowności się kumuluje.

I 2. coś złego zadziało się w korekcie. O ile nie widziałam wielkich błędów ortograficznych, tak jest w niej kilkanaście innych usterek: zła kolejność cudzysłowu i przypisu, cudzysłów, który nigdzie się nie zaczyna, podwójne spacje (!!!), dziwny sposób zapisywania liczb z przecinkami - który wygląda mniej więcej tak: 1 ,5 - to może być wina niefortunnego kroju pisma. 

W skrócie - bardzo polecam! Z zastrzeżeniem, że jeśli nie interesujecie się intensywnie sprawami międzynarodowymi i poukładane książki popularnonaukowe raczej nie są waszym typem literatury to możecie od Spin dyktatorów się odbić, bo to jedna z tych książek, które mają dość wysoki próg wejścia. Ale jeśli na przykład czytaliście Węgry na nowo z tego samego wydawnictwa, to powinniście dać radę. 

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz moje Instagramy (bookart_klaudia) oraz redaktorskie_drobnostki!

Trzymajcie się, M

5 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej książki. Będę chciała się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie mój klimat. Mam na liście życzeń w empiku :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam mieszane uczucia, ale nie mówię nie. Tytuł zapisuję 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Z jednej strony czuje się zaintrygowana a z drugiej mam mieszane uczucia co tej pozycji.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro polecasz, będę miała tą książkę na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3