środa, 12 lutego 2020

Kompletnie o niczym - Doctor Who 12 - Can You Hear Me?

Hello!
Postanowiłam się nie poddawać i dalej pisać o Doctorze, ale wiem, że i dla mnie, i dla Was kolejne odcinki tego sezonu są już nie tylko męczące, ale i oglądanie ich jest smutnym doświadczeniem. 

Doctor Who 12 - Can You Hear Me?

W porównaniu z poprzednimi odcinkami ten nie jest taki zły, jest tylko kompletnie i zupełnie o niczym. Zaczyna się nawet obiecująco, bo po pierwsze, wydaje się, że towarzysze dostają wolne na jeden odcinek i Doctor dostanie solową przygodę, po drugie ta przygoda mogła być w przeszłości, co dodałoby odcinkowi kilka punktów. Były też znaki ostrzegawcze: miejsce w przeszłości, gdzie Doctor się przeniosła oraz wspominanie o kwestiach związanych ze zdrowiem psychicznym. nie żebym miała coś przeciwko takim tematom, oczywiście, że nie mam, ale patrząc po tym, jak ostatnio serial próbował edukować swoich widzów łopatą, cieszyłam się, że nie był to kolejny odcinek społecznie zaangażowany. 

Can You Hear Me?

Naprawdę szkoda, że nic z tej przeszłości nie wyszło.


Nie był to też odcinek w którym towarzysze poszli w odstawkę, niestety. Ogólnie pierwsze wrażenia i niepokoje zupełnie się nie sprawdziły. Ale teraz zastanawiam się, czy gdyby się sprawdziły, to ten odcinek może byłby bardziej jakiś. Bo jest zupełnie nijaki. Nawet nie wiem, co więcej można o nim napisać. Że Doctor chciała dobrze, ale okazała się naiwna i później musiała naprawiać coś, do czego sama się przyczyniła? Chociaż trzeba też dodać, że Graham miał w tym swój duży udział. Że nawet ten dziwny pomysł z odcinaniem palców i porywaniem bliskich towarzysz nie robił wrażenia? Że nic nie robiło wrażenia?

Doctor Who 12

Jedna rzecz podobała mi się w tym odcinku i może być to też, coś co podobało mi się najbardziej w całym sezonie. Otóż w pewnym momencie złol tego odcinka tłumaczy swoją historię i jest to przedstawione w postaci animacji. I ta animacja jest bardzo, bardzo ładna. I to mniej więcej tyle, ile można napisać o tym odcinku.

Trzymajcie się, M

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3