środa, 12 stycznia 2022

Instagram 2021 - Best Nine!

 Hello!

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy pewna, że poprzedni wpis ze zdjęciami z Instragama ukazał się w wakacje, sprawdziłam i okazało się, że nie wspominałam na blogu o Instagramie od roku. A jeśli to zrobiłam, to nie oznaczyłam tego tagiem zdjęcia i nie widzę tego wpisu ani w lipcu, ani sierpniu, gdzie być powinien. W każdym razie - zamiast półrocznego podsumowania Instagrama - będzie podsumowanie roczne. Można by napisać - Best Nine! 

Kapuściński stosik
To zdjęcia ze stycznia 2021 - miały najwięcej polubień w tamtym roku. Pokazują też, że przygotowywanie się do sesji to niezłe źródło kontentu. Zdjęcie słownika (słownika!) dostało najwięcej polubień w 2021. Może powinnam jednak pójść w stronę takich białych lub z sepią zdjęć? Problem jest tylko taki, że szybko się ułożonym wyglądem Instagrama nudzę i nic nie mogę na to poradzić.

Instagram jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych platform społecznościowych. Facebook, gdzie oczywiście mam konto i nie zamierzam go usuwać (chociaż zupełnie przestałam z niego korzystać na telefonie), jest niezbyt praktyczny, choć jednocześnie pozwala mi dość dobrze agregować te informacje, na których mi zależy. Natomiast pod względem na przykład prowadzenia strony bloga - z każdym rokiem, z każdym miesiącem zasięg wpisów tak spada, że czasami poważnie zastanawiam się, czy jest tam sens cokolwiek publikować. Chociaż jednocześnie jako strona lubię inne strony i to pozwala mi widzieć ich kontent. Powiedziałabym, że korzystanie z Facebooka jest ogólnie przykre. 

Tajfuny, Nadwiślański socrealizm, stosik

Jedna z największych nierozwiązanych zagadek mojego Instagrama to fakt, że zdjęcie książki Nadwiślański socrealizm dostało tak dużo polubień, że znalazło się w tym zestawieniu. Jakim sposobem?

Ale z Instagramem robi się bardzo, bardzo podobnie niestety. To znaczy zdjęcia nie docierają do tak dużej liczby odbiorców, jak wcześniej. Przynajmniej u mnie, bo tych odbiorów i tak nie jest tak wielu, więc każda zmiana jest łatwo zauważalna. 

Jednocześnie na Instagramie piszę z większą liczbą osób niż na Messengerze. I to nie tylko przeniosłam większość rozmów ze znajomymi, ale to jak łatwo pisać na Instagramie do ludzi, który zna się tylko z internetu, zaczynać konwersacje i w ogóle, jest czymś dla tak nieśmiałej osoby, jak ja, bardzo zaskakujące. Wciąż czasami zanim się zbiorę mogą minąć 3 miesiące, ale w końcu to robię. I tak powstał wywiad z Natalią na przykład. Intensywne rozmowy w sprawie wywiadu, którym  ma się ukazać na koniec stycznia, także odbywają się głównie na Instagramie. Ale to też przeniosło się na to, że łatwiej mi pisać do osób na innych platformach. Do jednej nawet napisałam po angielsku.

Nigdy nie miałam TikToka i mieć nie planuję, ale robienie rolek na Insta całkiem mnie bawi (chociaż jest nieproporcjonalnie do efektu czasochłonne). Stories lubię dodawać bardzo. Ogólnie podoba mi się konsolidacja funkcji, ale nie podoba mi się coraz większe skupianie się twórców aplikacji na jej potencjale sprzedażowym. 

Kraj niespokojnego, Co robić przed końcem świata, stosik

 Trochę nowszych zdjęć! Udało mi się opublikować recenzje wszystkich książek ze środkowego zdjęcia - oprócz Kwiatów w pudełku. Podobnie Co robić przed końcem świata? Obie recenzje są gotowe do publikacji i czekają, aż będę miała, gdzie je wcisnąć.

W grudniu zrobiłam na Instagramie rozdanie! Poszło o wiele lepiej niż się spodziewałam! Byłam naprawdę pewna, że nikt, zupełnie nikt się do niego nie zgłosi i już robiłam plany usuwania Instagrama i zapadania się pod ziemię. A jednak kilka osób się zgłosiło! Chociaż mam wrażenie, że to zasługa książki, którą oddawałam. 

Nie wydaje mi się, aby Instagram był w moim przypadku dobrą platformą do podsumowywania. Chociaż mogę wspomnieć, że już na początku 2021 wspominałam tam o tym, co ludzie mówią niskim osobom, później - nie tylko w związku z tym - powstał wpis Jak to jest mieć 158 centymetrów wzrostu? 

W każdym razie kiedyś robiłam podsumowania zdjęć co miesiąc - bo publikowałam je tam prawie codziennie. Teraz nawet gdybym chciała - byłoby to trudne, bo i bez tego mam sporo wpisów do publikacji w kolejce. A jeśli dobrze liczę w 2021 pojawiły się 83 zdjęcia i 5 rolek. Obecność tych rolek jest wciąż dla mnie zaskakująca - ale jak wspominałam, to całkiem zabawna rzecz. Tylko pracochłonna. Plus trzeba poświęcić trochę czasu na rozpracowanie, jak to działa. 

Oczywiście zapraszam na moje media społecznościowe - Instagram. Facebook. Twitter - o tym niewiele pisałam, ale - pomijając Insta - tam jestem najbardziej aktywna. Zostawicie w komentarzach linki do swoich mediów społecznościowych - z ciekawością zajrzę! Zapewne zauważycie mnie na Stories, jeśli publikujecie, bo bardzo lubię je przeglądać!

LOVE, M

12 komentarzy:

  1. Lubię takie podsumowania i zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt, że na Instagramie coraz słabsze zasięgi. A podsumowanie bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię instagrama - wkurzają mnie te zasięgi, pilnowanie czy ktoś widział. Jedne posty są widoczne dla około 600 odbiorców, którzy kolei inne dotrą ledwo do 30-tu. Porażka. Wróciłam do bloga. Nie muszę się ograniczać w pisaniu, jak to jest w przypadku ig. Odwiedzam ciekawe blogi. Zawsze ktoś zajrzy i można pokonwersować. Na ig, jest bezmyślne lajkowanie, czasem ktoś faktycznie przeczyta wpis. Myślę, że wejście ig źle odbilo się dla blogów, ale na szczęście, sporo osób zostało;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też całkiem lubię Instagram, FB niezbyt, a TikToka nie mam, nie moja bajka. :) Też lubię blogi za to, że można pisać tutaj dłuższe teksty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ogólnie nie przepadam za mediami społecznościowymi, zawsze absorbują za dużo mojego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie robiłam żadnej rolki na insta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fb nie mam i raczej mi się nie przyda :)
    Instagram, no cóż, mocno poleciał „w dół”; obcinanie zasiegów, boty i rolki, które mi się nie podobają.
    Ale mimo wszystko, konta tam nie usunę ;)
    Fajne podsumowanie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam takie mieszane uczucia jeśli chodzi o Instagram- są profile, które naprawdę lubię i od czasu do czasu do nich wpadam, ale spora często banery marketingowo-reklamowe- zwłaszcza prowadzone przez byłych reguralnych blogerów- no cóż...

    Super podsumowanie

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie oglądam stories ani rolek na IG, czytam tylko opisy i podziwiam zdjęcia. Na początku wszystko mi się tam zlewało w jedną masę, a dziś mam tam małe grono znajomych. Fajne medium, byle stosować z umiarem. Real jest ważniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w 2020 odkryłam Twittera i to był dla mnie strzał w dziesiątkę. Każdy przeczyta posta, bo jest po prostu krótki. ;) Facebook działa coraz gorzej i coraz bardziej wybiórczo, a instagram po prostu nie jest dla mnie. Nie mam cierpliwości, ani warunków, do robienia instafotek, nie mam też na to czasu. Wolę przeczytać dodatkową książkę. ;) Dlatego oszczędny twitter to złoto! Uwielbiam go i wydaje mi się, że i on całkiem lubi mnie (o dziwo!).
    Apropos książki ze zdjęcia - zbieram się żeby przeczytać książkę pana Stawiszyńskiego i zbieram... I zebrać się nie mogę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ciekawa, ale osobiście chyba wolę autora słuchać niż czytać to, co wcześniej powiedział ;)

      Usuń

Jesteście dla mnie największą motywacją.
Dziękuję.
<3