Przejdź do głównej zawartości

Kocham Instagram - sierpnień 2018

Hello!
Instagramowe podsumowanie sierpnia trochę się opóźniło przez moją nieuwagę i konieczność opublikowania wcześniej innych wpisów oraz fakt, że wyniki instagramowego konkursu, do którego zgłosiłam jedno ze zdjęć były raptem dwa czy trzy dni temu. I gdybym zajęła miejsce na podium miałabym się czym chwalić, a tak to jednak zwykły zdjęciowy wpis.


Dobra może nie do końca, bo praktycznie wszystkie zdjęcia, które dziś pokazuje to zdjęcia książek. Prowadzenie bookstagrama to dość lukratywna praktyka, jeśli chodzi o liczbę polubień zdjęć. Ciekawy fenomen, chociaż chciałbym aby inne zdjęcia też dostawały serduszka. Nie żebym narzekała, promowanie książek to zawsze doskonały pomysł, ale troszkę się ma wrażenie, że bookstagramy to kółeczka wzajemnej adoracji. Spróbujcie i samo zobaczycie, o czym piszę.


Książkowa monotonia sprawia, że nawet nie za bardzo mam co opisywać i podpisywać. Książkowo sierpniowi koloru nadała Gemina i nagle się okazało, że i mam w domu i wypożyczyłam sporo książek w niebieskich okładkach. 
Pokazałam też najgrubsze książki, jakie miałam aktualnie w domu. Teraz zostały już tylko trzy, bo Władca cieni był wypożyczony. 
Zdjęcie w samym środku to zdjęcie zgłoszone do konkursu. A recenzję Wojen konsolowych możecie przeczytać o tutaj <Kapitan idzie na dno wraz ze statkiem > . Natomiast Władcy cieni tu <To ja poczekam>.
Czarno-białe zdjęcie zostało zrobione z okazji dnia książkoholika i zostało najbardziej serduszkowanym zdjęciem całego mojego Instagrama. W sumie to w jednym poście były 2, a mam jeszcze jedno w zapasie i myślę, że pokażę je jakoś w najbliższym czasie. Plus, do tej pory nie poustawiałam książek na półce w pokoju w odpowiedniej kolejności - to znaczy wysokościami i stoją tak nieskładnie. Myślałam, że ten chaos będzie mnie irytował, ale jest w nim coś artystycznego.
Skorzystaliśmy z bratem z promocji w naszym banku i zamówiliśmy książki z Empiku. Ja wybrałam Miłość made in China, aby zasiliło moją miniaturową biblioteczkę książek związanych z Koreą, Japonią i Chinami, którą chyba dziś pokażę na Instagramie. Więc jeśli chcecie zobaczyć jakie książki miałam do tej pory oraz około 20 zdjęć z sierpnia, na których niekoniecznie są książki to zapraszam serdecznie tutaj <m_i_klaudia>. Brat natomiast wybrał Stróży Jakuba Ćwieka, ale nasze lubienie świata Kłamcy jest wspólne więc dla mnie to podwójne zwycięstwo. To też mały spoiler, co może pojawić się we wrześniu i październiku na blogu. Ale mam takie zaległości w czytaniu (i wakacje wcale nie pomagają), że równie dobrze mogą być w w listopadzie. Albo i grudniu. 

Ciągle się zastanawiam nad wyglądem bloga, denerwuje mnie to, że nie mogę zmienić nagłówka tak jakbym chciała i nie wiem, czy ten ciemnoszary ogłaszający nowy wpis o najbardziej zachęcający kolor. Trochę denerwuje mnie też brak normalnej kolumny bocznej. Ale z drugiej strony sama widzę, że wygląd samych postów jest dużo lepszy, proporcje są zgrabniejsze i jakoś udało się ustawić szerszą interlinię. Jeśli macie jakieś sugestie, podpowiedzi, uwagi to jestem otwarta i czekam. 
Jakby coś to mam cały szablon poprzedniego wzoru zapisany, nie będzie problemem do niego wrócić. 

Trzymajcie się, M

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

10 spostrzeżeń osoby z nogą w gipsie

Hello! Gipsu pozbyłam się 6 maja i przybywam, aby podzielić się spostrzeżeniami jakie poczyniłam w trakcie noszenia tej zbroi. Przemyślenia są moje i dotyczą mojego noszenia gipsu, to tak aby rozwiać wszelkie wątpliwości.
Dwie różne skarpetki, bo stabilizator niemiłosiernie uwiera, a prawa jest długa i miękka co czyni noszenie tego cudu techniki nieco bardziej znośnym.
1. Brzydki i dziwny gips Pierwszy raz w życiu miałam coś zagipsowane więc nie miałam pojęcia jak taki opatrunek powinien wyglądać i gdy zrobili mi go w Gdańsku stwierdziłam: okey gips jak gips. Do czasu kontroli w Ostrołęce - okazało się, że mój gips jest wyjątkowo brzydko zrobiony i pan technik bardzo nad tym ubolewał, a pani pielęgniarka całkiem dobrze kryła się ze śmiechem. Dobrze, że z domu nie wychodziłam. Natomiast przy zdejmowaniu pan technik (inny niż na kontroli) stwierdził, że przez dwadzieścia lat swojej kariery nie widział tak grubego i nawatowanego (właśnie stworzyłam to słowo) gipsu, a przy jego ściąganiu …

"Shigatsu wa Kimi no Uso" & "Norn9"

Hello!
"Shigatsu wa Kimi no Uso" było swego rodzaju fenomenem a od takowych trzymam się raczej z daleka. Z drugiej strony jednak anime o muzykach siedziało mi z tyłu głowy i zastanawiałam się skąd taka popularność. Postanowiłam sprawdzić.


"Shigatsu wa Kimi no Uso" Arima Kousei to geniusz fortepianu. Od wczesnego dzieciństwa otrzymywał nauki od matki, co pozwoliło mu osiągnąć niespotykaną precyzję w graniu i wygrać wiele muzycznych konkursów w Japonii. Jednak wszystko uległo zmianie po śmierci jego matki i mentorki. Dręczony widmem jej surowej dyscypliny, Kousei przestał słyszeć własną grę i rzucił to zajęcie. Od tego czasu spędza swoje zwyczajne szkolne życie z przyjaciółmi: Tsubaki Sawabe oraz Ryoutą Watarim.
Pewnego kwietniowego dnia Kousei spotyka piękną dziewczynę, Kaori Miyazono, grającą na harmonijce klawiszowej w tamtejszym parku. Okazuje się, że to skrzypaczka, która przeniosła się do szkoły głównego bohatera. Chłopiec jest zauroczony jej beztros…

2017 PODSUMOWANIE

Hello!
Jest kilka typów notek, które kocham pisać najbardziej. Wszelkiego rodzaju podsumowania są na szczycie listy. Na drugim miejscu są te wpisy, w których opowiadam, o tym, jak to się stało, że zaczęłam coś lubić, coś mnie zainteresowało. Na trzecim znajdują się teledyski. A ponieważ mamy koniec roku 2017 trzeba zrobić przegląd tego, co pojawiło się na Mirabell - Między innymi kulturalnie (to chyba pierwszy raz, gdy napisałam pełną nazwę bloga w notce). 

STYCZEŃ W styczniu 2017 dostaliśmy czwarty sezon "Sherlocka" i recenzja każdego odcinka znajduje się na blogu. Pamiętam, że byłam całkiem dumna z ich pisania tak szybko, ale same odcinki były średnie. Ale pierwszą notką, którą chcę podlinkować jest - Czytanie grozi śmiercią. Ze śmiechu - "Kawaii Scotland" , czyli przezabawna polska manga. A drugą podsumowanie "Roku z anime". Od końca tamtej akcji nie było nawet żadnego miesiąca tematycznego, ale mam pewien pomysł na wakacje. I na koniec recenzja "…