sobota, 2 kwietnia 2022

Wszystkie książki o Korei wydane w Polsce

Hello! 

Po pierwsze, nie wiem, czy wszystkie. Na pewno wszystkie te, na które wpadłam, gdy pisałam licencjat, później magisterkę a na koniec już bardzo świadomie nie tylko śledziłam zapowiedzi wydawnictw, przejrzałam też zasoby kilku bibliotek, lubimy czytać, empik i inne miejsca w poszukiwaniu książek o Korei, które zostały wydane w Polsce. 

Po drugie, jeśli znacie jakąś książkę, której brakuje na tej liście - koniecznie dajcie mi znać. Od dzisiaj ta bibliografia będzie nową podstroną na blogu i będę starała się ją na bieżąco uzupełniać. 

Wszytskie książki o Korei wydane w Polsce

Zgodnie ze sztuką tytuły powinny być pochylone lub w cudzysłowach, ale kopiowanie i edytowanie skopiowanego tekstu to nie są najmocniejsze strony edytora wpisów w blogerze, więc cieszę się, że samą listę udało mi się doprowadzić do porządku.

Publikuję ten zbiór książek, bo może się komuś do czegoś przydać i miałabym ogromną prośbę, jeśli ktoś kiedyś skorzystałby z niego w jakiś sposób albo znalazł go pomocny, aby koniecznie dał mi znać!



1905

Sieroszewski Wacław, Korea : (klucz Dalekiego Wschodu), Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska”, 1935.

1932


Banasiński Eugeniusz, Korea : ogólna charakterystyka stosunków politycznych w latach 1860-1919, Wydawnictwo "Przeglądu Politycznego", Warszawa 1932.

1950

Kowyżenko Władimir, Korea, Książka i Wiedza, 1950.

Gitowicz A., Bursow B., Widzieliśmy Koreę, Książka i Wiedza, Warszawa 1950.

Niebylicki B., Bunimowicz T., (z rosyjskiego Zenon Ławski), W wyzwolonej Korei, Wydawnictwo Prasa Wojskowa, Warszawa 1950.

Szabszina F. I., (z rosyjskiego A. Burzyńska), Korea po drugiej wojnie światowej, Czytelnik 1950.

1952

Korea walczy. Zbiór opowiadań, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1952.

Broniarek Zygmunt, Amerykańska zaraza nad Koreą, Książka i Wiedza, Warszawa 1952.

Krzywdzianka Halina, Widziałam Koreę, Książka i Wiedza, Warszawa 1952.

Henryk Korotyński, Dziesięć tygodni w Korei, Książka i Wiedza, Warszawa 1952.

1953

Brandys M., Dom odzyskanego dzieciństwa, Nasza Księgarnia, Warszawa 1953.

Lucjan Pracki, Korespondent wojenny z Korei donosi..., Wydawnictwa MON, Warszawa 1953.

Brandys Marian, Koreańczycy z Gołotczyzny, Czytelnik, 1953.

Lachs Manfred, Rozejm w Korei : zagadnienia prawne, Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

Li Czen-Won, Zarys nowożytnej historii Korei, [tł. z jęz. ros. M. Derenicz], Książka i Wiedza, Warszawa 1953.

Vlasta Hilska, Diamentowe Góry. Bajki koreańskie, Nasza Księgarnia 1953.

Sprawozdanie Międzynarodowej Komisji Naukowej do zbadania faktów dotyczących wojny bakteriologicznej w Korei i Chinach ; Zeznania oficerów Armii Amerykańskiej, Książka i Wiedza, Warszawa 1953.

1954

Martin Robert, Burza nad Koreą, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Warszawa 1954.

1955

Powstanie ludowe 1919 roku w Korei / F. I. Szabszina ; [tł. z jęz. ros. Michał Brojdes], Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1955.

Rodziewicz Ludwika, Historia sztuki japońskiej i koreańskiej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Łódź-Poznań 1955.

1956

Mushkat Marion, Konflikt koreański : zagadnienia prawno-międzynarodowe wojny i likwidacji jej skutków, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1956.

Andrzej Braun, Blask ciemności, Iskry, 1956.

1965

Ogarek-Czoj Halina, Korea Północna - kraj czhollima, Książka i Wiedza, 1965.

1966

(?) Warneńska Monika, U podnóża Gór Diamentowych, Książka i Wiedza, Warszawa 1966.

1975

Kojło S., Dikij A., Polska – KRLD: gospodarka, współpraca, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1975.

1981

Ogarek-Czoj Halina, Pradzieje i legendy Korei, Iskry, Warszawa 1981.

1984

Ogarek-Czoj Halina, Tonghak : nauka Wschodu, Iskry, Warszawa 1984.

Burdelski Marceli, Polityka Stanów Zjednoczonych wobec Korei 1941-1954, Warszawa 1984.

1988

Bajcar Adam, Seul - Phenian - Korea. Igrzyska XXIV Olimpiady, Sport i Turystyka, 1988.

Elżbieta Markowska, Ekspansja eksportowa Korei Południowej – lekcje płynące dla Polski, SGPiS, Warszawa 1988

1989

Karpowicz Paweł, Koreański buddyzm Zen – jego tradycje i współczesny rozwój, Wydawnictwo Szkoły Zen Kwan Um, 1989.

Konecka Krystyna, Koreański Koń Czhollima, Wydawnictwo Krajowa Agencja Wydawnicza, 1989.

Wrońska Grażyna, Korea Południowa - nowo rozwinięte państwo przemysłowe i technologiczne, Centrum Informacji Naukowej, Technicznej i Ekonomicznej, 1989.

1990

Rowiński Jan, Koreańska polityka ChRL na progu lat dziewięćdziesiątych, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 1990.

1991

Konecka Krystyna, Korea. Kraj porannej ciszy, Wydawnictwo Ankar, 1991.

Łuszczewski Ireneusz, Koreańskie wielkie grupy gospodarcze (chaebole), Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, 1991.

Bień Andrzej, Korea Południowa w pogoni za krajami wysoko uprzemysłowionymi : (strategia i polityka rozwojowa), ABANK Ltd, Piaseczno k/Warszawy, 1991.

1992

Literatura na Świecie” 1992, nr 2 (247)

Ogarek-Czoj H., Problem transkrypcji nazwisk i imion koreańskich, „Literatura na Świecie” 1992, nr 2 (247), s. 256.

Aleksandra Dominik, Korea, S.I. : s.n, 1992.        

Chung Byong-Eik, Głos tysięcy lat. Festiwal Koreańskiej Muzyki i Tańca, Sung In Printing Co., 1992.
Państwo czy rynek ? : wokół źródeł "cudu gospodarczego" w Korei Południowej / Adam Lipowski, Jan Kulig.

1993

Ogarek-Czoj Halina, Teatr koreański, Comer 1993.

1994

Kubiak Krzysztof, Korea, Wydawnictwo Altair, 1994.

Piotrowski Cezary, Taras Piotr, Korea 1950-53, Aj-Press, 1994.

Dziak Waldemar, W kraju Orwella. Uwagi o funkcjonowaniu północnokoreańskiego państwa totalitarnego, Instytut Studiów Politycznych PAN, 1994.
Religie Korei : rys historyczny / Halina Ogarek-Czoj., Dialog, Warszawa 1994.

1995

Wołoszański Bogusław, Korea w ogniu: miejsce, od którego mógł zapłonąć świat, Wydawnictwo Magnum, 1995.

Kim Woo-Choong, Koreański tygrys. Moja droga do sukcesu, Książka i Wiedza, 1995.

Lowe Peter, Wojna koreańska, Bellona 1995.

Burdelski Marceli, Czy Korea będzie zjednoczona do końca XX wieku?, Wydawnictwo Adam Marszałek 1995.

Dominik Aleksandra, Narodowa kultura i etnografia Korei, Katowice 1995.

Dominik Aleksandra, Kim Ir Sen: legenda Korei, Katowice 1995 (nakład autora).

1996

A. Leszczyński, Wojna koreańska w propagandzie Polskiej od czerwca do grudnia 1950 roku, „Przegląd Historyczny”, T. 86, 1996,

1997

Polityka przemysłowa a wzrost konkurencyjności : doświadczenia azjatyckich "tygrysów" i wnioski dla Polski / Adam Lipowski ; Fundacja Edukacyjna Przedsiębiorczości.

1998

Han Mu-suk, Poszukując Boga : początki chrześcijaństwa w Korei, Nobilitas Publishing, Warszawa 1998. (tł. Ogarek-Czoj).

1999

Li Hoczhol, Północ-Południe, Nobilitas Publishing, Warszawa 1999.

Goban-Klas Tomasz, Dalekowschodni feniks : koreańska droga rozwoju i modernizacji, Uniwersytet Jagielloński, Kraków, 1999.

2000

Kubiak Krzysztof, Makowski Andrzej, Korea 1950-53 : działania morskie, Aj-Press, 2000.

Dziak Waldemar, Kim Ir Sen. Dzieło i polityczne wizje, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2000.

Ćwikiewicz Maciej, Nieefektywność zarządzania na poziomie mikro jako przyczyna kryzysu walutowego : (na przykładzie Korei Południowej), Materiały i Studia – Narodowy Bank Polski, nr. 111, Warszawa 2000.

Korea (red. Krzysztof Gawlikowski, Elżbieta Potocka), Towarzystwo Azji i Pacyfiku, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2000.

Choi Sung Eun, Obraz kultury koreańskiej w twórczości Wacława Sieroszewskiego (z uwzględnieniem historycznych i XX-wiecznych kontekstów), Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2000.

2001

Matsumoto S.R. (oprac.), Pisownia koreańskich imion własnych, [w:] Korea: doświadczenia i perspektywy, red. K. Gawlikowski, E. Potocka, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2001.

Korea: doświadczenia i perspektywy, red. K. Gawlikowski, E. Potocka, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2001.

Dziak Waldemar, Kim Ir Sen, Wiedza Powszechna, 2001.

Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w gospodarkach Azji Pacyfiku : Chiny, Korea Południowa, Tajwan, Wietnam (red. Kazimierz Starzyk), Semper, Warszawa 2001.

2003

Dziak W. J., Korea: pokój czy wojna, Świat Książki, Warszawa 2003.

Song M.-S., Polityka kulturalna Korei, Księgarnia Akademicka, Kraków 2003.

Polityka kulturalna Korei / Min-Soon Song ; [tł. Anna Lubecka] ; Uniwersytet Jagielloński. Szkoła Zarządzania Kulturą.

Durys Paweł, Kryzys nuklearny wokół KRLD – ocena i perspektywy, Wydawnictwo Adam Marszałek, Warszawa–Toruń, 2003.

2004

Rynarzewska E., Mit we współczesnym dramacie koreańskim. Twórczość Ch’oe In-huna, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2004.

Rzepliński Andrzej, Korea Północna za zasłoną, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, 2004.

5 Międzynarodowa konferencja na temat Praw Człowieka i Uchodźców z Korei Północnej : świadectwa uchodźców północnokoreańskich : materiały konferencyjne 29 luty - 2 marzec 2004 r., Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Warszawa 2004.

Dziak Waldemar, Kim Jong Il, Wydawnictwo TRIO, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2004.

Rumiński Michał, Kryzys walutowy 1997 roku a restrukturyzacja sektora finansowego i sektora przedsiębiorstw w Korei Południowej, Materiały i Studia – Narodowy Bank Polski, Warszawa 2004.

Bayer Jerzy, Dziak Waldemar, Północnokoreańskie akty dywersji i prowokacje : rodzaje działań i chronologia, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2004.

Bayer Jerzy, Dziak Waldemar, Korea broń masowego rażenia, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2004.

2005


Kang C., Usta pełne kamieni, z fr. przeł. J. Kierul, Świat Książki, Warszawa 2005.

Kłosowicz Robert, Inczhon – Seul 1950, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2005.

Historia Korei (1 wydanie)

Kotas Jarosław, Korea Północna w perspektywie wydarzeń ostatniej dekady.

2006

Goban-Klas T., Korea. Historia i współczesność. Od pustelnicznego królestwa do azjatyckiego tygrysa, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2006.

Bayer Jerzy, Dziak Waldemar, Korea & Chiny. Przyjaźń i współpraca, rywalizacja i konflikty. t.1 Strategia i polityka, Instytut Studiów Politycznych PAN 2006.

Bayer Jerzy, Dziak Waldemar, Korea i Chiny. Przyjaźń i współpraca, rywalizaja i konflikty t.2 Gospodarka i granice, Instytut Studiów Politycznych PAN.

Guy Delisle, Phenian, Kultura Gniewu 2006. wydanie oryginalne 2003. Kolejne polskie wydania jako Pjongjang.

2007

Rostkowski Paweł, Badania zawartości i składu związków perfluorowanych (PFCs) w wodach z Polski, Korei i Japonii, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2007.

2008


Świadek Lena, Zaproszenie na kimchi, Kwiaty Orientu, 2008.

Malovic D., Morillot J., Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje świadków, tł. K. Bartkiewicz, Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 2008.

Tomala Piotr, Somewhere in Korea. Czyli Polak w kraju Spokojnego Poranka, Edytor, 2008.

Marszałek-Kawa Joanna, Spotkania polsko-koreańskie, Wydawnictwo Adam Marszałek, 2008.

Liwak-Rybak Katarzyna, Ludy starożytnej Korei, New Media Concept, Warszawa 2008.

Bayer Jerzy, Dziak Waldemar, Perspektywy rozwoju ekonomicznego KRLD na tle reform z 2002 r. T. 1, System ekonomiczny KRLD a reformy, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2008.

Bayer Jerzy, Dziak Waldemar, Perspektywy rozwoju ekonomicznego KRLD na tle reform z 2002 r. T. 2, Zewnętrzne uwarunkowania gospodarki północnokoreańskiej, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2008.

2009

Rurarz J.P., Historia Korei, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2009. (2)

Dziak Waldemar, Korea Północna. U źródeł rodzinnej sukcesji władzy, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2009.

Dziak Waldemar, Obywatele Japonii w niewoli północnokoreańskiej: zarys problematyki, Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 2009.

Soo Yoon Yul, Tradycyjne malarstwo koreańskie. Symbole i wierzenia, Wydawnictwo Akademickie Dialog, 2009.

Farrar-Hockley Anthony, Ostrze miecza: relacja z walk i niewoli w Korei, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2009.

2010

Kim M., Koreańczycy, Chińczycy, Japończycy, z jęz. koreań. przeł. M. Kalisz, Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna, 2010.

Hastings Max, Wojna koreańska, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2012.

Malkasian Carter, Wojna koreańska 1950-53. Poligon zimnej wojny, Amercom, 2012.

Strnad Grażyna, Południowokoreańska droga do demokracji, Wydawnictwo Adam Marszałek, 2010.

Dziak Waldemar, Pjongjang 1956, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2010.

Spotkania Polonistyk Trzech Krajów - Chiny, Korea, Japonia : Międzynarodowa Konferencja Akademicka w ... /, Sekcja Polonistyki TUFS, Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Tokio, Tokio: Katedra Kultury Polskiej TUFS, 2010.

Emerytury i renty z ZUS w świetle umowy o zabezpieczeniu społecznym między Polska a Koreą Południową, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Warszawa 2010.

2011

Demick Barbara, Światu nie mamy czego zazdrościć, wydanie I, Wydawnictwo Czarne.

Myers B.R., Najczystsza rasa. Propaganda Korei Północnej, tł. B.  Hlebowicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011.

Courmont Barthélémy, Korea Północna, Paradoksy polityki Kimów, Wydawnictwo Akademickie Dialog, 2011.

Lee Haesung, Kapitalizm konfucjański. Koreańska droga rozwoju, Wydawnictwo Adam Marszałek, 2011.

Dziak Waldemar, Strnad Grażyna, Republika Korei. Zarys ewolucji systemu politycznego., Instytut Studiów Politycznych PAN, 2011.

Kraje Azji : Korea Południowa, Malezja, Wietnam : rynki zagraniczne dla polskiego biznesu / [aut.: Katarzyna Bąkowska, Joanna Gniadek, Hanna Kępka ; red. Małgorzata Wieteska-Rostek] ; Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur.

Steiner-Gashi Ingrig, Gashi Dardan, W służbie dyktatora : życie i ucieczka północnokoreańskiego agenta, Bukowy Las, Wrocław 2011.

Harmonia i nowy początek : wystawa kaligrafii koreańskiej z okazji 1 rocznicy otwarcia Centrum Kultury Ambasady Republiki Korei / Centrum Kultury Ambasady Republiki Korei ; Stowarzyszenie Kaligrafii Koreańskiej, Seoul Korea Calligraphy Association.

2012

Levi Nicolas (red.), Korea Północna. Poszukując prawdy, Kwiaty Orientu, 2012

Korea w oczach Polaków, red. J. Włodarski, K. Zeidler, M. Burdelski,  Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2012.

Godlewski K., Korea szerokopasmowa, Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna 2012.

Janasiak C.J., Wczesna prasa koreańska – modernizacja pisma i języka, wydano nakładem Wydziału Polonistycznego Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012.

Sawińska A., W Korei. Zbiór esejów 2003–2007, Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna 2012.

Kim Suk-Young, Kim Yong, Długa droga do domu. Wspomnienia uciekiniera z północnokoreańskiego piekła, Świat Książki, 2012.

Albrzykowski Paweł, Kuchnia koreańska, Astrum, 2012.

Kim Mike, Z piekła do wolności. Ucieczki z Korei Północnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2012.

Dziak Waldemar, Citko Małgorzata, Porywacze Yodogo : działalność japońskiej Frakcji Armii Czerwonej w latach 1969-1972 w kontekście porwań obywateli Japonii do Korei Północnej, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2012.

Estabrooks Paul, Ucieczka z Korei Północnej : rozpaczliwe poszukiwanie jedzenia, miłości i życia, Wydawnictwo Pojednanie, Lublin 2012.

Michalak Anna, Sułkowski Jarosław, System konstytucyjny Korei Południowej, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2012.

Cheong Byung Kwon, doctor honoris causa Universitatis Opoliensis : [Opoliae, 10 iulii 2012 / red. Stanisław Gajda], Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2012.

Pletzing Agnieszka, Tożsamość Koreańczyków z północy : uwagi wstępne, Gdańskie Studia Azji Wschodniej ; Sopot : Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, 2012- ; Z. 4 (2013), strony 139-150.

Lipold Patrycja, Zagrożenie terrorem nuklearnym w polityce zagranicznej Iranu i Korei Północnej : studium przypadku, Wrocławskie Wydawnictwo Naukowe, Wrocław 2012.

2013

Levi Nicolas, System polityczny Korei Północnej. Aspekty kulturowe, Wydawnictwo Askon, 2013

Bober A., Korea zjednoczona – szansa czy utopia?, Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna 2013.

Krysowata J., Skrzydło anioła. Historia tajnego ośrodka dla koreańskich sierot, Świat Książki, Warszawa 2013.

Najbar-Miller J., Dzień z życia pisarza Kubo. Studium tożsamości koreańskiego intelektualisty, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2013.

Oh K., Uczucie han jako wartość estetyczno-moralna w kulturze i literaturze narodu koreańskiego, Wydawnictwo Naukowe CONTACT, Poznań 2013.

Głuchowski Piotr, Kowalski Marcin, Korea Północna. Ostatni wielki brat, Wydawnictwo Agora, 2013.

Korea. Przewodnik Lonely Planet, 2013.

Rynarzewska Ewa, Teatr uwikłany. Koreańska sztuka teatralna i dramatyczna w latach 1900-1950, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, 2013.

Harden Blaine, Urodzony w obozie nr 14 : z Korei Północnej długa droga do wolności, Świat Książki, Warszawa 2013.

Dziak Waldemar, Kim Dzong Un. Kronika życia i walki, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2013.
Kightley Marta, Polityka i reformy Park Chung Hee jako źródło gospodarczego skoku Korei Południowej, Szkołą Główna Handlowa, Oficyna Wydawnicza, Warszawa 2013.

Todd Nettleton, Korea Północna : dobra nowina dociera do odizolowanego królestwa, I AM Wydawnictwo i Edukacja, Bielsko-Biała, 2013.

Nowaczewski Artur, Dwa lata w Phenianie, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2013.

Wojakiewicz Michał, Czerwone piekło: cała prawda o Korei Północnej, Ringier Axel Springer Polska, Warszawa 2013.

2014

Rowiński Jan (red.), Oskar Pietrewicz (współpraca), Półwysep Koreański. Wyzwania i zagrożenia, Dom Wydawniczy DUET, 2014.

Czop Edgar, Korea Północna i Korea Południowa - jeden półwysep, dwa światy, Wydawnictwo Bezkresy Wiedzy, 2014.

Levi Nicolas, Kto rządzi w Korei Północnej?, Wydawnictwo Akademickie Dialog, 2014.

Keum J.-T., Historia koreańskiej myśli konfucjańskiej, z jęz. koreań. przeł. H. Lee i D. Barańska, Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna 2014.

Kim H. H., Łzy mojej duszy, przeł. M. Bręgiel-Benedyk, Veni Vidi Vici, Kraków 2014.

Strnad G., Korea. Polityka Południa wobec Północy w latach 1948–2008. Zmiana i kontynuacja, Instytut Zachodni, Poznań 2014.

Sweeney John, Korea Północna – Tajna misja w raju wielkiego blefu, Wydawnictwo Muza, 2014.

Georgieff Georg Stefan, Koreański masaż dłoni, Kos, 2014.

Sawińska Anna, Za rękę z Koreańczykiem, Kwiaty Orientu, 2014.

Sułkowski Jarosław, Parlament Korei Południowej, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2014.

Taenghwa : koreańskie malarstwo świątynne = Taenghwa : korean temple paintings / Won San Sunim ; Hae In Sunim (Agata Sobiecka) przekład na język polski ; [redakcja Grzegorz Piaskowski, tłumaczenie na j. ang. części wstępnej Piotr Dąbrowski]. Płock Muzeum Mazowieckie.

2015

Fischer P., Kim Dzong-Il. Przemysł propagandy, tł. P. Hejmej, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2015.

Jang J.-S., Drogi Przywódca, tł. z ang. R. Lisowski, Wydawnictwo Albatros, Poznań 2015.

Lee H., Dziewczyna o siedmiu imionach, tł. J. Szajkowska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2015.

Kim Suki, Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit, Znak Literanova, 2015.

Tomaszewska-Bolałek Magdalena, Tradycje kulinarne Korei, Wydawnictwo Hanami 2015.

Park Yeonmi, Przeżyć: droga dziewczyny z Korei Północnej do wolności, Czarna Owca, Warszawa 2015.

Tydzień w Korei Północnej : 1500 kilometrów po najdziwniejszym kraju świata : [reportaż z podróży] / Christian Eisert ; przełożył Bartosz Nowacki, Prószyński Media.

Kim Kyunam, Stosunki Polski z państwami Półwyspu Koreańskiego w latach 1948-2013, UW doktorat.

2016

Pietrewicz Oskar, Krewetka między wielorybami. Półwysep Koreański w polityce mocarstw, Wydawnictwo Asian Century, 2016.

Levi Nicolas, Czop Edgar, Kim jest Kim Dzong Un?, Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2016

Cho Ch., Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji, tł. J. Dziubińska, Kraków 2016.

Trzcińska J., Kultura popularna a polityka na przykładzie Korei Południowej po 1988 roku, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2016.

Dziak Waldemar, Sajewski Krzysztof, Korea Północna. Wewnętrzne wektory trwania, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2016.

Taras Piotr, Zmagania Powietrzne nad "Krainą porannego spokoju". Działania lotnictwa w wojnie koreańskiej 1950-1953, Napoleon V, 2016.

Kim Joseph, Talty Stephan, Pod jednym niebem, Prószyński i S-ka, 2016.

Kalicińska Małgorzata, Miller Vlad, Dom w Ulsan, czyli nasze rozlewisko, National Geographic, 2016.

Tomański Rafał, Piekło - niebo : zrozumieć Koreę, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2016.

Kurvinen Juha, Urodziny dyktatora : w cyrku Korei Północnej , Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2016.

2017

Ahrens F., Koreańczycy. W pułapce doskonałości, tł. A. Czwojdrak, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2017.

Nemś Aleksandra, Korea Południowa – Złota seria, Wydawnictwo Pascal, 2017.

Lee Gyutae, Struktura świadomości Koreańczyków, Kwiaty Orientu, 2017.

Bandi, Oskarżenie. Opowieści totalitarne, Wydawnictwo Czarna Owca, 2017.

2018

Levi Nicolas, Nic nie wiem o Korei Północnej, Wydawnictwo Asian Century, 2018.

Bayer J., Dziak W.J., Korea Północna – atomowe mocarstwo. Chronologia wydarzeń, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2018.

Besley A., BTS. Koreańska fala, tł. A. Myśliwy, Burda Media Polska, Warszawa 2018.

Jacoby M., Korea Południowa: republika żywiołów, Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2018.

Nowiński J., Nadgodziny zagryzione kimchi, czyli jak przetrwać w koreańskiej korporacji, Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna 2018.

Stevens C.J., BTS. Droga na szczyt, tł. A. Tomczyk, We Need YA, Poznań 2018.

Gorzelak Artur, W judodze na rowerze. Japońsko-koreańska przygoda na dwóch kółkach, self-publishing, 2018.

Dziak Waldemar, Anatomia władzy totalnej. Przypadek Korei Północnej, Instytut Studiów Politycznych PAN, 2018.

Meandry koreanistyki : praca zbiorowa, pod redakcją naukową Pawła Kidy, Grażyny Strnad. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Poznań 2018.

Rodkiewicz Witold, Młodszy partner Chin : polityka Rosji wobec problemu koreańskiego, Ośrodek Studiów Wschodnich, Warszawa 2018.

Piechal Tomasz, XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie PyeongChang 2018, Estrella, Warszawa 2018.
Szaj Robert, Pyeongchang 2018 Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie, Polska Fundacja Paraolimpijska, Elbląg 2018.

Raczek-Karcz Marta, Migotanie: grafika południowokoreańska, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, Stowarzyszenie Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie, Kraków 2018.

2019

Legiędź Tomasz, Instytucje i drogi rozwoju: Chiny, Wietnam, Korea Południowa i Tajwan, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2019.

Tudor Daniel, Pearson James, Tajemnice Korei Północnej, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2019.

Koreańskie światy kobiet. Między dziedzictwem konfucjanizmu a wyzwaniami współczesności, red. R. Huszcza, J. Najbar-Miller, A. Wojakowska-Kurowska, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, 2019.

Park Coco, Thompson Kerry, Sekrety koreańskiego piękna. Przełomowy przewodnik po pielęgnacji skóry i makijażu, Quello, 2019.

Sun Heidi Sæbø, Kim Dzong Un. Szkic portretu dyktatora, Wydawnictwo Czarne, 2019.

Splendor i finezja. Duch i materia w sztuce Korei, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2019.

Pineda-Kim Dianne, K-pop style: moda, makijaż i nie tylko, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2019.

Bina Lee, K-POP od A do Z, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2019.

2020

Palin Michael, Korea Północna. Dziennik podróży, Insignis, 2020.

Potocka Elżbieta, Korea Północna. Przebudzanie…, Time Marszałek Group, 2020.

Nowakowski Krzysztof, Strategie marketingowe firm południowokoreańskich na polskim rynku, Akademia Finansów i Biznesu Vistula, Warszawa 2020.

Smith Abi, Korean Lifestyle Book. Jak wprowadzić element K-culture do swojego domu i stylu życia, Wydawnictwo Burda Media Polska, 2020.

Małota Wioletta, Korea Południowa. Gospodarka, społeczeństwo, K-kultura, Difin 2020.

Hong Euny, Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu, czyli jak jeden naród podbił świat za pomocą popkultury, Momania, 2020.

Hong Euny, Nunchi. Koreański sekret dobrych relacji z ludźmi, Wydawnictwo Literackie, 2020.

Pak Jung H., Kim Dzong Un. Historia dyktatora, Wydawnictwo W.A.B., 2020.

Fifield Anna, Wielki Następca. Niebiańskie przeznaczenie błyskotliwego towarzysza Kim Dzong Una, Wydwnictwo SQN (Sine Qua Non), 2020.

Choi Jeong In, Koreańska etykieta językowa, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2020.

Meandry koreanistyki. 1 / redakcja naukowa Grażyna Strnad, Paweł Kida ; Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Besley Adrian, Blackpink: księżniczki K-popu, Burda Media Polska, 2020.

Mackenzie Malcom, BTS. Wszytsko, co trzeba wiedzieć o królach K-popu. Zupełnie nieoficjalny przewodnik, tł. Regina Mościcka, Egmont Polska, 2020.

Kim Inessa, Koreański ferment… o kimchi, życiu i gotowaniu.

2021

Tudor Daniel, I love Korea, K-pop, kimchi i cała reszta, Wydawnictwo Mova, 2021.

Cain Geoffrey, Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii, Wydawnictw SQN, 2021.

Kultura koreańska od kuchni. Rytuały, etykieta i estetyka, red. R. Huszcza, A. Wojakowska-Kurowska, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.

In Oliwia, Koreańska Syrena, Mazowieckie Centrum Poligrafii, 2021.

Booth Michael, Japonia, Chiny i Korea. O ludziach skłóconych na śmierć i życie, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2021.

Ishikawa Masaji, Za mroczną rzeką. Jak przetrwałem reżim Korei Północnej, Znak Horyzont, 2021.

Husarski Roman, Kraj niespokojnego poranka. Pamięć i bun w Korei Południowej, Wydawnictwo Czarne, 2021.

Lim Byung-hi, Lim Byung-soon, Korea. Nie tylko kimchi, Prószyński Media, tłm. z niemieckiego A. Teperek.

Błazucka Wioleta, Pierogi z kimchi. Koreańskie smaki dla każdego, Znak Horyzont 2021.

Park Minjoon, Grając w kalmara, (tł. Izabela Rosińska), Jaguar 2021.

Joanne Lee Molinaro, Koreańska kuchnia wegańska, Purana 2021.

2022

Sawińska Anna, Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej, Wydawnictwo Czarne 2022.
 

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama!     

LOVE, M

środa, 30 marca 2022

Fabuła zamiast charakteru - My Name

 Hello!

Kiedyś wspominałam, że czasami oficjalne opisy dram tak naprawdę dotyczą danego serialu dopiero od 3 odcinka. W przypadku My Name - też tak jest, chociaż opis zaczyna być poprawny od połowy drugiego odcinka i... wciąż jest nieco mylący. Miał w tym swój udział także montaż zwiastuna. Otóż byłam szczerze przekonana, że dużo więcej czasu drama poświęci pokazaniu głównej bohaterki w szkole policyjnej - a jest to załatwione krótkim montażem, nie najlepszą sekwencją boksowania oraz sceną z ukończenia szkoły.  

My Name

Krótki opis dramy brzmi: przekonana, że policja zabiła jej ojca, dziewczyna dostaje się pod opiekę szefa gangu i planuje zemścić się na policji w jej wnętrzu. 

Calusieńkie My Name jest straszne, mroczne, ponure, w pewnym senesie wszystko jest wygrywane na wysokim C. Ale jest też wciągające. Zasadniczo nie planowałam oglądać tej dramy, ale jak usiadłam wieczorem, to obejrzałam na raz połowę, czyli cztery odcinki. 

Z jednej strony My Name mi się podobało - byłam zaskakiwana, z ciekawością śledziłam historię. Bardzo podobały mi się sceny akcji. Biją się tam równo, bez taryfy ulgowej, oglądanie wręcz fizycznie boli, bo żaden z bohaterów nie jest zasadniczo lepszy niż pozostali. Wszystko ładnie zamyka się w ośmiu odcinkach i ogólnie to bardzo sprawny serial. Ale... nie potrafię zrozumieć do końca pomysłu na główną bohaterkę. Mimo wszystko ona nie wyrasta z bycia zahukaną nastolatką. Nie wiem, na jakiej podstawie mamy uwierzyć, że jest opanowana rządzą zemsty, gdy widzimy ją głównie podejmującą dość durne decyzje lub robiącą dokładnie nic. Gdzieś czytałam, że ona miała być taka mało ludzka, wyprana z emocji. Czego głównym zobrazowaniem jest chyba ascetyczny wygląd jej mieszania i fakt, że ubiera się na czarno. Bo poza tym ona robi NIC. Nie jest ani nieludzka, ani potworna, w ogóle jest dość nijaka. Jej główną cechą charakteru jest to, że wie, jak się bić i dobrze jej to wychodzi. To nie jest tak, że jej nie lubiłam (albo w sumie lubiłam) - po prostu jej konstrukcja i prowadzenie postaci było dziwne. Była ona bardziej osią fabuły niż postacią. Nie jestem przekonana, czy fabuła może zastąpić bohaterowi czy bohaterce charakter. Nawet jeśli ta fabuła kręci się dookoła tej postaci.

Podsumowując, polecam. Tylko nie zdziwicie się, że główna bohaterka jest o wiele mniej interesująca, niż wszystkie okoliczności na to wskazują. 

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama!   

LOVE, M

sobota, 26 marca 2022

Raczej drugie wydanie - Oscary. Sekrety największej nagrody filmowej

 Hello!

Jak to mówią - okazja czyni recenzję!  Więc w oskarowy weekend moja opinia o książce Oscary. Sekrety największej nagrody filmowej po prostu musiała się ukazać.

Oscary. Sekrety największej nagrody filmowej

Tytuł: Oscary. Sekrety największej nagrody filmowej
Autorka: Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B

Oskary czyta się szybko i jest to wciągająca lektura idealna na wieczory. Wydaje się także, że z każdym kolejnym rozdziałem autorka zyskiwała pewną swobodę w pisaniu. Układ treści w początkowych rozdziałach jest nieco sztywny i sztuczny, paralelna budowa kolejnych akapitów nieco irytująca. Szczególnie podrozdział dotyczący idealnego filmu oskarowego jest zaskakująco rozczarowująco napisany. W niektórych fragmentach można się zgubić i nie wiedzieć, co dokładnie autorka chciała przedstawić czy udowodnić. Zazwyczaj lubię bardzo informacyjne książki, ale granica pomiędzy kompendialnym przekazywaniem informacji a rozbudowanym hasłem encyklopedycznym jest cienka. Przy czym to nie jest żaden podręcznik.

Wydaje się także, że książka spokojnie i z zyskiem dla wszystkich zainteresowanych mogłaby być dłuższa. Mogłabym zgadywać, w których miejscach została przycięta. Może tu od razu wspomnę, że książka ma dwa wydania - ja czytałam to pierwsze. Trochę się zastanawiałam, czy komentować fizyczną jakość książki, ale to właśnie to wydanie jest w bibliotece, więc dotrze do większej liczby osób niż drugie. Po pierwsze - książka jest wydrukowana bardzo tanio. Tusz w środku się rozmazuje, jeśli niechcący przeciągnie się palcami po literach. W wielu miejscach tuszu były wyraźnie za dużo, ale jest też kilka kartek, gdzie wygląda na za mało. Ogólnie dawno nie widziałam tak słabej jakości druku w książce. Jest też kilka redaktorskich usterek - gdy jedno zdanie jest osobnym akapitem, a powinno być dołączone do poprzedniego, gdy akapit rozpoczyna się od omawiania jednej osoby, a w połowie pojawia się "aktorska para", ale nie wiadomo, kto jest tą drugą osobą. Z tego, co wiem drugie wydanie jest znacznie poprawione i uzupełnione. 

Jak pisałam - im bliżej końca, tym narracja jest swobodniejsza i ciekawsza. W początkowych rozdziałach widać mrówczą pracę autorki, w kolejnych - jej zdolność opowiadania. Trzeba napisać, że książka jest bardzo zgrabnie podzielona na rozdziały i podrozdziały - raczej krótkie, ale treściwe. 

Jak często wyszło, że mam więcej negatywnych rzeczy do napisania (chociaż raczej do fizycznej strony książki, nie samej treści) niż pozytywnych, ale można to podsumować tak: sięgnijcie po tę książkę, bo to ciekawe czytadło, tylko koniecznie po drugie wydanie. 

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama!   

Pozdrawiam, M

środa, 23 marca 2022

Moje ulubione podkasty

 Hello!

Mogę napisać, że słuchałam podcastów zanim to było modne, ale tak naprawdę słowa uznania należą się oczywiście osobom, które założyły pierwszy podkast (skłaniam się do pisania przez k, ale nie obiecuję, że będę się tego trzymała przez cały wpis), którego słuchałam - Zombie vs Zwierz (później ZVZ) i było to w  2015 roku. Zdarzało mi się wtedy także słuchać Myszmasz, dużo później też Napisów Końcowych. Ale dzisiaj nie o tych trzech (ZVZ nie ma nowych odcinków od prawie roku, pozostałych dwóch już nie sprawdzam). Prawdziwa podcastowa rewolucja w moim życiu nadeszła w 2020 roku. 

Podcasty

Dział Zagraniczny

A dokładnie - wraz z odkryciem przez mnie podcastu Dział Zagraniczny. Zwykle nieźle pamiętam takie rzeczy, ale nie wiem, jaki był mój pierwszy przesłuchany odcinek i jak dokładnie wpadłam na ten podkast, ale wiem, że było to na Youtube. W ciągu dwóch tygodni przesłuchałam wszystkie odcinki wypuszczone do tamtego momentu i od tamtego czasu regularnie, co tydzień w czwartek, słucham Działu Zagranicznego. Wbrew temu, co sugeruje podsumowanie roczne ze Spotify, które w końcu - po czterech czy pięciu miesiącach - wykorzystuję jako podstawę dla tego wpisu, to Dział Zagraniczny jest moim ulubionym podcastem. 

Skądinąd

Na Skądinąd wpadłam, gdy przesłuchałam, co miałam z Działu Zagranicznego i szukałam czegoś nowego. I tak słucham od tamtej pory, chociaż nie było to oczywiste, bo wiem, że pierwsze kilka odcinków, na które kliknęłam, wcale mi się nie podobało. Ale zostałam, bo lubię słuchać wywiadów. 

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

W tegorocznej edycji podsumowania Spotify może być na pierwszy miejscu za względu na liczbę podcastów, którą wypuszczają obecnie, bo publikują prawie codziennie. Główną zaletą Raportu jest to, że zwykle odcinki trwają około dwóch godzin. A - pomijając Dział Zagraniczny - jeśli podcast trwa mniej niż godzinę, to go nie słucham. Z prostego powodu - słucham ich, gdy wychodzę z domu. Na spacer, na rower i najczęściej moje wędrówki trwają około dwóch godzin; nie mam ochoty słuchać ośmiu piętnastominutowych odcinków, aby zapełnić tej czas. Wolę około godzinny i skupiony na jednym temacie (lub kilku, ale wciąż w ramach jednego epizodu) odcinek i resztę czasu uzupełnić muzyką. Wydaje mi się, że szczególnie obecnie tytuł podcastu jest samowyjaśniający, ale myślę, że warto zwrócić uwagę, że znów - duża części Raportu to wywiady. Oraz reportaże. 

Mao Powiedziane 

Prawie najnowszy nabytek w mojej podcastowej rodzinie. Na pewno najmłodszy z podcastów, których słucham, bo powstał w lipcu 2021 roku. Uzupełnił wtorkowy brak podcastów (Dział Zagraniczny - czwartek, Skądinąd - niedziela, Raport - środa, sobota; czasami też inne dni tygodnia). To podcast Weroniki Truszczyńskiej, Nadii Urban i Piotra Sochonia o Chinach. 

Radio Naukowe

Ten podcast odkryłam, bo jego prowadząca udzielała wywiadu w innym podcaście, ale nie pamiętam w którym. To też podcast czwartkowy, chociaż słucham go zwykle w piątek. Zasadniczo to więcej wywiadów - tyle że z naukowcami i naukowczyniami. I chociaż czuję, że humanistyka - pomijając historię - jest niedoreprezentowana, to uwielbiam słuchać o rzeczach jak promieniowanie oraz mutacje (niekoniecznie w powiązaniu). 

Ciekawostka: czasami udostępniam na Stories na Instagramie to, jakiego podcastu właśnie słucham, niekiedy nawet oznaczam konto twórcy. Radio Naukowe nie przeszło niestety testu słuchacza - to znaczy: chociaż wdziałam, że wyświetliło story (i było to widać zarówno w story, jak i wiadomości), zupełnie nie zareagowało na wzmiankę. Test za to ostatnio przeszedł Dział Zagraniczny.
(Gdyby to było dla kogoś zaskakujące programy/marki/wydawnictwa zwykle po prostu zostawiają serduszko, wysyłają serduszko, robią coś innego, aby wyrazić to, że widzą, może doceniają, wzmiankę).

Wyróżnienia:

Nauka XXI Wieku

Przypuszczam, że słuchałabym tego podcastu więcej, gdyby wychodził regularnie oraz gdyby nie to, że poziom odcinków jest bardzo, bardzo nierówny. I to czasami zarówno techniczny, jak i poziom jego prowadzenia. 

Brzmienie Świata z lotu Drozda

To moje najnowsze podcastowe odkrycie i nie wierzę, że zajęło mi tak długo, bo drepcze po piętach Działowi Zagranicznemu w byciu moim ulubionym podcastem, tym bardziej, że są one nieco podobne. To - oczywiście - więcej wywiadów, ale autor uzupełnia je czy raczej zapowiada (choć nie zawsze są bezpośrednio połączone z tematem) historyjkami! Trudno to opisać, ale też nie warto bez efektów dźwiękowych. To prawdopodobnie najlepiej realizowanych od strony ich wykorzystania podcast z całej tej listy. 

Strefa Kultur Uniwersytetu SWPS 

Tu odcinki prowadzone przez Marcina Jacoby (autora książek Chiny bez makijażu i Korea Południowa. Republika żywiołów) i dotyczą - oczywiście - Chin, Korei i Japonii. Zdarzało mi się słuchać także innych tematów, ale to jak gra w ruletkę - można trafić na ciekawy odcinek, a można na coś, czego osoba prowadząca się chyba nie spodziewała. Jeśli się nie mylę, to te nagrania to tak naprawdę webinary. 

The Tablo Podcast 

To bardziej ciekawostka, bo podcast już nie funkcjonuje, ale słuchałam go jeszcze w 2019 roku i on też był ważnym czynnikiem na mojej drodze rozszerzania zainteresowania podcastami. Tym bardziej, że był po angielsku. 

Później słuchałam też innych podcastów z Dive Studios, szczególnie Get Real, bo prowadziła go Ashley Choi, BM z KARD (później Junny i pH-1) i Peniel z BTOB, a nawet bardziej Daebak Show w/ Eric Nam, bo wywiady z k-popowymi idolami (!). Ale Get Real z czasem nieco zatraciło się w reklamach i kolejnych zapraszanych gościach, zamiast skupić się na temacie odcinka, a Daebak Show może wróci, ale Eric Nam na razie jest w trasie koncertowej. Wspominam o tych podcastach, bo obserwowałam od początku jak ta sieć czy marka się rozwijała oraz są to jedyne podcasty po angielsku, których słuchałam.

Wiem, że w Polsce (ale chyba nie tyko) bardzo popularne są podcasty kryminalne, ale w tym zakresie wolę filmy i seriale. Natomiast jeśli macie jakieś polecenia podcastów podobnych do tych, które wymieniłam (tylko proszę niech odcinki trwają godzinę i więcej i niech to nie będą Imponderabilia - bo je znam, ale słucham tylko, gdy jest tam ktoś ciekawy) to z chęcią zapoznam się z jakimiś nowymi kanałami. 

Na koniec jeszcze mi się przypomniało, że jest podcast Niebezpiecznika - Na Podsłuchu! I Przegadana Godzina Dawida Myśliwca (Uwaga! Naukowy Bełkot / Wyłącznie Naukowy Bełkot) i Jacka Patkowskiego.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama!  

LOVE, M

sobota, 19 marca 2022

Utrata wiary w ludzkość - Hellbound

 Hello!

Według wielkiego słownika języka polskiego sekta (destrukcyjna) to: "grupa ludzi mająca własny system wartości i własną religię, podporządkowana silnemu przywódcy, który umiejętne pozbawia jej członków możliwości samodzielnego podejmowania decyzji" a w Korei Południowej sekty są zaskakująco popularne - dobrze wiedzieć te dwie rzeczy przed rozpoczęciem seansu Hellbound. 

Hellbound

Seria zaczyna się od dziwnej opowieści o posłańcach, którzy przychodzą zabrać cię do piekła, gdy nadejdzie wyznaczony przez anioła czas. Później jesteśmy świadkiem takiej brutalnej sytuacji w Korei. Poznajemy także naszych głównych bohaterów: policjanta, którego żonę zamordowano, ale morderca odbył zaskakująco krótką karę, wychowuje on samotnie córkę; prawniczkę, która próbuje ogarnąć chaos wywołany pojawieniem się przypadków stworów z piekła; oraz guru sekty. W tę rolę wciela się Yoo An-in i był jednym z głównych powodów, dlaczego zaczęłam oglądać Hellbound. 

W warstwie fabularnej mamy wątki takie jak: sekta, radykalizacja społeczeństwa i pranie mózgu przez internet (często wspominam, że kultura internetu w Korei mnie fascynuje, ale i przeraża to, jak ludzie potrafią się zorganizować i jakie to szybkie) oraz zastanawianie się, czy wysłannicy z piekła to coś prawdziwego, czy jednak nie. Mamy też tematy linczu, bezmyślnej, bezzasadnej i okrutnej brutalności; rozważania nad sprawiedliwością i wolną wolą (ale, co ciekawe, nie nad grzechem - i warto zapamiętać, jak pomijana w serialu jest to kategoria, bo to nie przypadek). Hellbound ma kategorię wiekową 18+ ze względu na przemoc i to ciekawe, ale te potwory z piekła - choć przerażające - są trochę karykaturalne, natomiast zupełnie niekarykaturalna jest scena, gdy bohaterkę z matką napada grupa młodzieży z kijami bejsbolowymi. Oglądanie Hellbound jest niekomfortowe, momentami fizycznie i psychicznie bolesne właśnie ze względu na tę wszechobecną przemoc. A także terror psychiczny przez który przechodzą bohaterowie. 

Strukturalnie Hellbound przypomina bardzo długi film - a dokładnie dwa filmy. Na jeden składają się odcinki 1-3, na drugi 4-5. Jeśli dobrze pamiętam, to odcinek 4 dzieje się 4 lata po wydarzeniach z pierwszych odcinków. W drugiej części serii obserwujemy coś w rodzaju ruchu oporu przeciwko tak przypisywaniu Bogu wydawania tych wyroków i zabieraniu ludzi do piekła oraz aktu pokazywania tego publicznie. To ciekawe, w jak wielu mediach podkreślany jest aspekt obserwacji, obserwatorów i tego, co można uznać za rozrywkę. Czy może ciekawostkę. W Hellbound także mamy VIP-ów opłacających miejsca w pierwszym rzędzie, aby zobaczyć "demonstrację" oraz ludzi zbierających się przed telewizorami, aby to oglądać. Można też napisać, że w tym przypadku ogień należy zwalczać ogniem. Druga część serii zmaga się z problemem tego, czy noworodek mógł zrobić coś, co sprawiłoby, że trafiłby do piekła.

Obserwowanie radykalizacji społeczeństwa na wielu różnych poziomach - od tego, jak bardzo Nowa Prawda jako sekta zyskała na znaczeniu, poprzez brutalność i nadane sobie prawo "linczu" organizacji Grot, po wzajemne obserwowanie, zastraszanie - i wszystko w imię "sprawiedliwości" - jest przerażające. 

Zakończenie Hellbound jest podwójnie zaskakujące - tak zakończenie samego pierwszego sezonu, jak i cliffhanger, który sprawia, że niecierpliwością należy czekać na drugi sezon. Jeśli jeszcze nie widzieliście to zdecydowanie polecam.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama!  

Pozdrawiam, M

środa, 16 marca 2022

O Harley Quinn i kilku osobach, które spotyka po drodze - Birds of Prey

 Hello!

Gdy w pewne sobotnie przedpołudnie szukałam czegoś lekkiego i nieangażującego do oglądania, spostrzegłam, że film  Birds of Prey jest dostępny na Netflixie. I w zasadzie spełnił moje założenia. Pytanie tylko czy to dobrze świadczy o filmie.
(Widziałam Birds of Prey i pisałam tę recenzję na długo zanim widziałam nowego Batmana, ale dzięki niemu mam w końcu ładną okazję opublikować ten tekst!). 

Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)

Niekoniecznie. Musiałam przerwać oglądanie w połowie i wyjść, po czym, gdy wróciłam, moja chęć, aby dokończyć oglądanie, była dokładnie żadna. Nie interesowała mnie żadna z bohaterek, nie do końca rozumiałam, dlaczego ich relacje wyglądają, jak wyglądają i co to za dynamika postaci. Fabuła jest pretekstowa. Ilość narracji z offu doprowadzała mnie niemalże do szału. Może jeśli się nie jest w stanie czegoś pokazać na ekranie, to nie trzeba się zabierać za robienie z tego filmu? Narratorką filmu jest Harley Quinn i naprawdę chciałabym napisać, że potrzebujemy tej narracji z offu, aby zrozumieć, co się dzieje w głowie tej bohaterki, ale nie - ta narracja często uzasadnia brak chronologii i fakt, że historie niektórych bohaterów poznajemy w środku filmu. Bo nie udało się tego zgrabnie wpleść w fabułę wcześniej. Nie wiem, czy ta Harley jako narrator wszechwiedzący to wyraz samoświadomości filmu, czy tego że nakręcili zbyt mało scen albo coś się zadziało w montażowni i musieli go jakoś skleić. 

Poza tym - ja chyba zwyczajnie nie przepadam za filmami, które reklamują się kategorią R i mają być takie brutalne i na tyle sobie pozwalać. Bo zawsze jakimś sposobem wiąże się to z tym, że te filmy zaczynają mniej przypominać filmy a bardziej ekranizacje komiksów - stają się karykaturalne. Mnie to nieszczególnie bawi i cieszę się, że nie poszłam na ten film do kina, bo dla mnie to nie rozrywka. Z drugiej strony, gdybym poszła na ten film do kina, może jego bohaterki bardziej by mnie obchodziły? 

Chyba nie, bo zbyt wiele wątków zaczyna się i urywa, nie jest ze sobą połączonych, nad tym, czy mają sens nawet się nie zastanawiałam, bo raczej nie mają. "Drużyna" schodzi się na dwadzieścia minut przed końcem filmu i tylko na ostatnią walkę, a wcześniej bohaterki mają ze sobą pojedyncze interakcje. Oprócz Harley, którą jako tako poznajemy, mają po jednej (albo i po pół) cesze, która ja wyróżnia, a gdyby nie to, że wiedziałam mniej więcej, jak się nazywają przed seansem, to z samego filmu bym tego nie zapamiętałam. A później Harley idzie w swoją stronę i tak naprawdę cały tytuł filmu [Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)] jest bez większego sensu, bo to jest po prostu film o Harley Quinn i kilku osobach, które spotyka po drodze. A może ma sens skoro idzie sama?

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama! 

Pozdrawiam, M

sobota, 12 marca 2022

Filmowej - The Batman

Hello!

Pisanie o Batmanie jest o tyle łatwe, że każdy mniej więcej wie, kim jest Batman i jakie jest jego orgin story. Ale nie tyko pisanie - robienie filmów też.
To nie recenzja, to szybkie wrażenia po obejrzeniu. 

The Batman

The Batman nie tłumaczy dlaczego Batman jest Batmanem, a Bruce Wayne Brucem Waynem, skupia się na rozwiązaniu zagadki - kto zabija najważniejszych ludzi w Gotham. Biorąc to pod uwagę, trzeba zaznaczyć, że w innych aspektach film bywa zaskakująco mało subtelny. Szczególnie jeśli chodzi o inscenizowanie niektórych początkowych scen z Kobietą-Kotem.

Ponadto ten film trwa trzy godziny. I o ile dwie pierwsze są ciekawe i dobrze się je ogląda, to początek trzeciej to taki czas na drzemkę. Później się za to obudziłam, bo prawdziwy finał filmu to bardzo amerykańskie rozwiązanie sprawy, które sprawiło, że siedząc w kinie, czułam się bardzo, bardzo niekomfortowo i naprawdę cieszyłam się, że jestem w Polsce. 

To nie jest tak, że ten film mi się nie podobał, ale tak od połowy było niezwykle jasne, że gdyby Bruce był naprawdę zaangażowany w swoje własne życie i cóż spotkał się z księgowymi, to może odkryłby, gdzie leży problem zanim on się rozwinął. Przy czym ten film jest trochę o tym, że Batman wcale nie jest szczególnie błyskotliwy i dopiero na koniec odkrywa, czego być może Gotham potrzebuje. Przy czym to dziwne, że nawet na koniec nie pada jakaś deklaracja audytu w funduszy odnowy.

Ponadto jestem przekonana, że 3/4 budżetu tego filmu przeznaczono na sztuczny deszcz, wodę i scenę pościgu samochodowego. Który był bardzo brawurowy, efektowny, świetnie się go oglądało i przypominał o tym, że Batman to wciąż postać z komiksów... ale nie mogłam się powstrzymać przed myśleniem, że dało się to załatwić połową czasu i wysiłku, który został włożony w tę scenę. 

The Batman stanowi także doskonałą konkurencję dla Ostatniego Jedi w kategorii filmów, które nie mogą się skończyć. Podobno tam jest scena po napisach, ale nie wiem, ile osób zostało ją oglądać, chyba niewiele, bo 90% kina rzuciło się do wyjścia w sekundzie, gdy film się skończył. Poza tym główny (?) motyw muzyczny filmu dziwnie przypomina marsz imperialny. 

Film jest także bardzo ciemny. Nie tylko w znaczeniu, że ma mroczny klimat, a Bruce jest postacią z oczywistymi nieuleczonymi ranami z przeszłości (któremu przydałby się sztab terapistów, nie potężny kostium), ale filmowo jest czarno i ciemno (przy czym zaskakująco dobrze wszytko widać, a lokacje są bardzo rozpoznawalne). Oraz bardzo kontrastowo, gdy już jest światło. Twórcy filmu nie bali się świecić widzom lampami prosto w oczy. Naprawdę bardzo się zdziwiłam, że nie ma jakiś ostrzeżeń, że osoby z epilepsją czy ogólnie jakąś światłoczułością powinny bardzo uważać, oglądając ten film, bo chociaż - jak pisałam - ogólnie jest bardzo ładny film, ma też ciekawe pomysł kinematograficzne i kilka naprawdę robiących ogromne wrażenie scen, to sama wyszłam z niego z potężnym bólem głowy i oczu. 

Gdyby ktoś kazał mi wybierać, czy obejrzeć którąś z części trylogii Nolana, czy ten film bez zastanowienia wybrałabym Nolana. Chociaż liczę na to, że z The Batman powstanie jakaś wersja telewizyjna - po prostu krótsza, bo tak naprawdę obejrzałabym go jeszcze raz. Tylko nie w jego obecnej postaci i na pewno nie w kinie. Gdybym to miała podsumować to The Batman jest znakomitym dziełem sztuki filmowej, ale niekoniecznie sztuki fabularnej. 

Pozdrawiam, M

środa, 9 marca 2022

9 dziwnych rzeczy w dramie Tale of the Nine Tailed

Hello!

Tysiącletni Gumiho nazywający się Lee Yeon (w tej roli Lee Dong-wook) kiedyś opiekun ważnej góry, dziś pracujący w Seulu przy ściganiu zbiegłych złych duchów, spotyka przy pracy nieco zbyt ciekawską dziennikarkę Nam Ji-ah (Jo Bo-ah), która w wyniku różnych okoliczności dostaje w swoje ręce nagranie, na którym Yeon walczy ze swoim bratem - pół Gumiho. Z czasem odkrywa się coraz więcej supernaturalnych intryg i powiązań pomiędzy bohaterami. 

To mniej więcej punkt wyjścia dramy Tale of the Nine Tailed. Sama oglądałam ją jednak głównie ze względu na Lee Dong-wooka w obsadzie. To nie będzie typowa recenzja, tylko kilka spostrzeżeń poczynionych przeze mnie w trakcie oglądania.

Tale of the Nine Tailed

1. Charakter głównej bohaterki w pierwszym odcinku

Dosłownie - od drugiego praktycznie wymyślono ją na nowo. I w sumie słusznie, bo zapowiadała się irytująco. Ostatecznie jednak każda postać trzecioplanowa, ba wersja naszej głównej bohaterki z przeszłości, jest ciekawsza niż główna bohaterka. Nie pamiętam, kiedy ostatnio oglądałam serial z tak nijaką  bohaterką. I naprawdę mam wrażenie, że scenarzyści zawalili sprawę, bo większość wątków, które mogły sprawić, że byłaby ona ciekawa (na przykład lepiej napisane sytuacje potencjalnie konfliktowych), jest rozwiązywanych albo w ciągu pięciu minut, albo bez żadnej prawdziwej konfrontacji, albo na zasadzie "widzu dopowiedz sobie, co być powinno". 

Może gdyby nie zmienili jej charakteru, nie opuściłaby tak szybko wyspy, na której działy się potencjalnie supernaturalne rzeczy i nie zarzuciła dochodzenia, co stało się z jej mieszkańcami - fakt, że sprawa wyspy została w scenariuszu tak widocznie porzucona, to największa dziura w serialu. 

2. Relacje między parą głównych bohaterów

Tak, wiemy, że spotkali się w przeszłości, tak, wiemy, że oboje to pamiętają, tak, wiemy, że jej zależy, aby dowiedzieć się, co z rodzicami, tak, wiemy, że ona może być reinkarnacją dawnej miłości głównego bohatera, ale dlaczego oni zachowują się, jakby pomiędzy 1, 2, 3 odcinkiem minęło 10 lat i postaci miały ustalone i niezmienne relacje, podczas gdy oni naprawdę się nie znają i nie wiadomo, czemu ze sobą przebywają. Mam wrażenie, że trochę za dużo pokazano widzom, ale trochę za mało poinformowano bohaterów, jakie emocje powinny się pomiędzy nimi rozgrywać. Nie lubię używania słowa płytki, ale takie mam właśnie wrażenie - Tale of the Nine Tailed jest całkiem ładną, bardzo romantyczną w bardzo klasycznym znaczeniu dramą, ale - pomimo rozbudowanej historii głównego bohatera - dość płytką. 

3. Bracia

Na dobrą sprawę z dramy można wyciąć główną bohaterkę i skupić się na relacji lisich braci. Jeśli ktoś przechodzi w tym serialu prawdziwą drogę to Lee Rang i Lee Yeon w odniesieniu do leczenia ran, które  zadali sobie w przeszłości. I bez tego Lee Rang jest najciekawszą postacią całej tej dramy. A Kim Bum, który go gra, ma niezwykle łady głos.

4. Nawiązania

W Doom at Your Service główna bohaterka oglądała Tale of Nine Tailed, w pierwszym odcinku Tale of Nine Tailed jest dość sporo drobnych nawiązań do Goblina i postaci Gream Ripera.

A jeśli ktoś śledzi aktorów to okazuje się, że obaj główni bohaterowie To My Star są w tej dramie. Kim Kang Min pracuje w stacji razem z główną bohaterką, a Son Woo Hyun jest pracownikiem ochrony (oraz potworkiem). Wystąpił on też w Doom at Your Service. 

W ostatnim odcinku bohaterowie oglądają w TV coś, w czym występuje Baekhyun z EXO, ale nie jestem pewna, co to było. 

5. Wampiry?

Lubię dynamikę tej dramy - szczególnie w pierwszej połowie sezonu, bo później nieco się ciągnie - i superszybkość, którą dysponują nadprzyrodzeni bohaterowie, ale gdy pomyślałam, że przypominają wampiry ze Zmierzchu nie mogłam już brać tego na poważnie. 

Ponadto z chęcią, wielką i ogromną, zobaczyłabym więcej supermocy na ekranie.

6. Dziwne?

Wiem, że bohaterka wierzyła w magiczne stworzenia i pracuje w programie o miejskich legendach, ale to jak bardzo była obojętna i niezdziwiona rzeczami, które jej się przydarzały, było aż nienaturalne momentami. 

7. Niebezpieczeństwo

Wszyscy bohaterowie są w niebezpieczeństwie, ale prawie się nie komunikują. Nieczęsto sprawdzają, co dzieje się u innych bohaterów, a wydaje się, że przynajmniej kilka sytuacji nie rozwinęłoby się tak bardzo, gdyby ktoś postanowił zapytać, co aktualnie porabia ta druga osoba. A przecież bohaterowie chętnie korzystają z telefonów. 

8. Naprawdę kibicowałam Panu Dziadkowi w starciu z Panią Babcią

Bardzo lubiłam też relacje pomiędzy Lee Rangiem a Yu-ri i Soo-oh oraz pomiędzy Yu-ri i Shin-joo. Nawet wątek Snail Bride był ciekawy. Wątki na drugim i trzecim planie oraz obsada aktorska to jedne z największych plusów tej dramy. Nie aż tak często zdarza się, aby wszystkie plany były na tak wysokim poziomie.

9. Jest to zaskakująco smutna drama pod wieloma względami

Z wielu dram i filmów, które sugerowały, że mogą się źle skończyć, ta robi najlepszą robotę w przekonywaniu i utwierdzaniu tegoż przekonania. 

Podsumowując, cieszę się, że wygląda na to, że drugi sezon tej dramy nie będzie się skupiał na rozwijaniu wątku romantycznego, skupi się za to na (chyba) konflikcie z innym duchem góry.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama! 

Trzymajcie się, M

sobota, 5 marca 2022

Wszystko, o co chciałam zapytać autorkę [wywiad z Małgorzatą Stefanik]

Hello!

Oto kolejna odsłona cyklu wywiadów - tym razem z Małgorzatą Stefanik, autorką "Gildii zabójców" i blogerką znaną jako Gosiarella. W rozmowie wychodzimy co prawda od blogowania, ale można napisać, że porozmawiałyśmy sobie jak redaktorka z autorką! Mam nadzieję, że dowiecie się czegoś ciekawego z tego wywiadu!

Wszystko, o co chciałam zapytać autorkę [wywiad z Małgorzatą Stefanik]

Skąd tyle różu w Twoim życiu? I jakim sposobem róż łączy się z zombie? I co to wszystko ma wspólnego z Twoim blogiem?

Stara i nieprawdziwa mądrość z internetu mówi, że pająki boją się różu (może na zombie też mógłby działać odstraszająco?). Ja boję się pająków, więc wyszło na to, że potrzebowałam dużo różu w swoim życiu. A tak całkiem poważnie, trochę jestem trollem i gdy zakładałam bloga nie było dużego wyboru szablonów. Padło na różowy i pomyślałam, że jeśli ludzie go zniosą w takiej dawce, przy tak niepasującej tematyce (m.in. zombie, horrory, złoczyńcy), to zdecydowanie są zdrowo poryci i godni tego, by dla nich pisać przez tyle lat ;) Okazało się to bardzo skuteczne, bo wokół bloga zgromadziła się cudowna społeczność ludzi, których nie sposób nie uwielbiać!

Jesteś autorką książki „Gildia zabójców”, która miała premierę w czerwcu 2021 roku – czy mogłabyś na początek trochę o niej opowiedzieć?

Dziewczyna spotyka chłopaka i dla niego zabija - to tak w skrócie. Teraz trochę dłuższa wersja: „Gildia Zabójców” jest historią o młodej, niestabilnej psychicznie i wyrachowanej płatnej zabójczyni, która mogłaby sprzedać połowę swojej Gildii za jedzenie. Na całe szczęście, nikt jej jeszcze tego nie zaproponował, choć z zupełnie innego powodu zabiła troje zabójców. Zaryzykuję stwierdzenie, że nie skończyło się to dla niej najlepiej. Po pewnym czasie dostała jednak szansę się zrehabilitować i musiała przyjąć zlecenie od bardzo nietypowego klienta.

Niemniej dla mnie szkielet całej trylogii wygląda inaczej, bo pomiędzy głównymi wątkami fabularnymi każdego z tomów, historia skupia się na poszukiwaniach seryjnego mordercy, który zamordował rodziców Alyssy i w efekcie pchnął ją na tę nietypową ścieżkę kariery.

Mój kontakt (jako korektorki, redaktorki) z autorami książek, przy których pracuję, prawie nie istnieje, bo najczęściej jest nade mną redaktor prowadząca lub wydawca i to ta osoba odpowiada za przekazywanie informacji pomiędzy mną a autorem. Jak wyglądało to z Twojej strony? Miałaś bezpośredni kontakt ze swoją redaktorką (redaktorkami), korektorami? Może także z osobami od promocji? Jak układała się ta współpraca?

Zaskoczyłaś mnie! Od samego początku mój wydawca pozwolił mi na bardzo wiele - znacznie więcej, niż się spodziewałam. Miałam i dalej mam bardzo dobry kontakt z moją byłą redaktorką prowadzącą, Dominiką Szałomską, która od samego początku konsultowała ze mną każdą kwestię odnośnie wyglądu okładki, wnętrza, a także wspólnie pracowałyśmy nad stworzeniem opisu, czy strategii promocyjnej. Doszło do tego, że rozmawiałyśmy nawet w środku nocy i w weekendy, obmyślając strategię kolejnych działań lub na szybko naprawiając coś, co akurat się zepsuło. Oczywiście nie wszystko było różowe i cudowne... Jednak bardzo doceniam, jak bardzo Papierowy Księżyc stara się w tej kwestii wyjść na przeciw oczekiwaniom autorów - w tym również debiutantów. Trudno w to uwierzyć, ale mogłam wybrać dowolnego ilustratora, z którym chciałabym pracować i... ściągnięto dla mnie Dominika Brońka, z którym sama siedziałam nad każdą odsłoną Alyssy, widniejącą na okładkach. Momentami z pewnością miał mnie dość, ale bardzo miło to wspominam i chcę wierzyć, że taka bezpośrednia współpraca dała dobre efekty. Inna kwestia, że Dominik to naprawdę utalentowana bestia.

Z redaktorką kontakt miałam mniejszy, jednak również bezpośredni. Jedynie z korektorką kontaktowałam się za pośrednictwem mojej prowadzącej.

Czy możesz zdradzić, jak długo trwał proces wydawniczy? A nawet wcześniej – droga do znalezienia wydawcy?

W grudniu 2019 wysłałam propozycję wydawniczą do Papierowego Księżyca, a w Sylwestra zadzwonił szef wydawnictwa. Muszę przyznać, że prezent na Nowy Rok dość zaskakujący i niesamowicie pozytywny. Później nastała pandemia i wszystko zaczęło się przeciągać - tak bardzo, że szkic umowy zobaczyłam na początku lipca 2020 r., a ostateczną wersję niecałe pół roku później. 30 czerwca 2021 roku „Gildia Zabójców” miała oficjalną premierę, więc... trochę to trwało. Wiem od znajomych, że czasami czeka się jeszcze dłużej, więc wszystkim autorom życzę ogromnych pokładów cierpliwości.

Czy pandemia miała jakiś wpływ na prace nad książką – tak redakcyjne, jak i twoje osobiste? Całość procesu redakcyjnego i kontakt z wydawnictwem odbywał się online czy odbyły się jakieś bezpośrednie spotkania?

Zakładam, że znacznie mniejszy niż mogłoby się wydawać. Oczywiście na samym początku wszystko stanęło na głowie, jak to w każdej branży, niemniej każda z osób biorąca udział w powstawaniu Gildii mieszka w innym mieście, a nawet kraju, więc spotkania osobiste niespecjalnie byłyby po drodze. Wszystko odbywało się online lub telefonicznie, co znacznie ułatwiało prace. Przynajmniej tak było z mojego punktu widzenia.

Jakie były najtrudniejsze momenty prac redakcyjnych? Co może zaskoczyło Cię w tym procesie – pozytywnie i negatywnie, a co było jego najlepszym elementem?

Wszyscy zawsze straszą, że redakcja to straszna rzecz. Że autorzy nienawidzą redakcji i redaktorów. Debiutant może pomyśleć, że redaktor to taki zły potwór, który chce skrzywdzić ich papierowe dziecko rozrywając je na strzępy, a to totalna bzdura, jak pająki bojące się różu. Przy pierwszym tomie miałam najpierw redakcję, a później korektę z elementami redakcji i dziewczyny sprawdziły się świetnie. Większość z naniesionych przez nie poprawek sprawiało, że przez tekst książki płynie się gładko. Czasami odrzucałam sugestię, gdy w grę wchodziły dialogi i np. Oli zaczął brzmieć znacznie mądrzej, niż powinien. Największą zmorą była odmiana: „Chcesz płatki?” czy „Chcesz płatków?” - chyba 3 godziny zastanawiałam się, czy zatwierdzić poprawkę. Jak widać, to nie są koszmarne przykłady i nie ma się czego bać. Chyba właśnie to było dla mnie największym zaskoczeniem. Spodziewałam się ostrego cięcia, przerażających kłótni, a tu nic, tylko mail o treści: dobra robota! Umówmy się, to trochę szokujące.

Dowiedziałaś się czegoś o sobie – a dokładnie o swoim stylu pisania z pracy nad książką?

Nadużywam imiesłowów. Z tego miejsca bardzo przepraszam swoją redaktorkę, bo nie potrafię nad sobą zapanować i musi przeze mnie cierpieć.

Niemniej znacznie więcej dowiedziałam się o sobie podczas samego pisania książki. Przede wszystkim tego, że czytanie książek, czy ich okazjonalne redagowanie magicznie nie sprawia, że potrafię taką napisać. Miałam sporo momentów, gdy zastanawiałam się, czym jest wstęp, czym jest rozwinięcie, czym jest książka?! Wszystkie zasady i schematy, które rozumiem jako czytelnik, znikają, gdy siadam przed pustą wirtualną kartką.

Gdy zaczynałam pracę jako redaktorka (na studiach nie było takich subtelności) zauważyłam, że redaktorzy nie komunikują błędów tylko usterki albo uszkodzenia tekstu i ogólnie starają się być bardzo uprzejmi i pomocni dla autorów. Ale może miałaś taką sytuację, gdy wolałabyś, aby redaktor o jakimś problemie z tekstem napisał Ci wprost zamiast owijać w bawełnę?

O to trzeba byłoby zapytać moją redaktorkę, ale wydaje mi się, że masz rację i mimo łagodnych komentarzy, mogła gdzieś tam po drugiej stronie łącza katować moją laleczkę voodoo. Nie mogę być pewna, że tak nie było.

Z drugiej strony pierwsza redaktorka podobno powiedziała mojemu wydawcy, że nie zamierza współpracować z debiutantem, bo to za duża męczarnia, więc zdarzają się też ci do bólu szczerzy. Chociaż to nie należało do problemów, które na tamtą chwilę mogłabym rozwiązać, to osobiście bardzo cenię sobie szczerość. Dzięki konstruktywnej krytyce jesteśmy w stanie się wiele nauczyć i rozwijać.

Nie będę ukrywała, że pomysł, aby poprosić Cię o wywiad zrodził się w mojej głowie, gdy przypadkiem natknęłam się na Twoje story dotyczące problemów z kontaktem z wydawcą Twojej książki – czy udało się wyjaśnić sytuację?

Chciałabym móc napisać, że tak.

Wydaje się, że udało Ci zbudować bardzo oddaną społeczność wokół „Gildii zabójców”. Orientujesz się przypadkiem, ile osób zna Cię z bloga, a ile poznało dopiero jako autorkę „Gildii”?

Niektóre osoby, z którymi pisałam prywatnie jestem wstanie wskazać jako Gildiowych czytaczy, ale z pozostałymi bardzo trudno mi to rozróżnić, tym bardziej że wiele Różowych Sałat (czytelników bloga) sięgnęło po książkę. W niektórych kanałach, jak wspomniany wcześniej instagram, bardzo mieszam bloga i książkę, bo obie stały się częścią mojej działalności, co jeszcze mocniej komplikuje sprawę.

Czy jest coś, co szczególnie zaskoczyło Cię w recenzjach czy odbiorze „Gildii zabójców”? Albo skłoniło do jakiś przemyśleń bądź zmian w kolejnych tomach?

Staram się unikać czytania recenzji, bo każdy czytelnik ma inny gust. Jedni pisali, że podoba im się romans, inni uznali go za zbędny. Sceny walki dla niektórych są słabszą częścią, dla innych odwrotnie. Niektórzy narzekają na wątek śledztwa, a dla innych jest ulubioną częścią. Są ci, którzy domagają się uśmiercenia Oliego, a inni grożą, że mnie ukatrupią, jeśli włos mu z głowy spadnie ;) Przewija się wiele sprzecznych opinii, które później zostają w głowie i utrudniają pisanie, dlatego naprawdę staram się powstrzymywać przed czytaniem, zwłaszcza tych negatywnych. Przy pozytywnych często łamię to postanowienie... Niemniej jest jedna rzecz, która przewijała się bardzo często i faktycznie zmieniłam przez to przyszłość bohaterów. Myślę, że większość osób domyśla się, co, a raczej kto zyskał na tyle popularności, ale nie będę spoilerować.

Mam nadzieję, że premiera drugiego tomu przebiegnie bez zakłóceń. Możesz zdradzić, czego możemy się spodziewać po kolejnej książce?

Też mam taką nadzieję. W drugim tomie możecie się spodziewać, że wszystko wyszło lepiej. Prawdą jest, że na pierwszym tomie dopiero się uczyłam. Z drugiego jestem zadowolona.

Tym razem mocniej skupiłam się na działaniu Gildii, jej przyszłych władcach i ich wzajemnych relacjach. Jakimś cudem nie ucierpiały na tym pozostałe wątki, dzięki czemu plot twist z zakończenia poprzedniego tomu dostał swoją kontynuację.

Bardzo dziękuję za poświęcony czas i wyczerpujące odpowiedzi!

 

Małe dopowiedzenie: Gdy wywiad powstawał, bieżącą informacją było, iż drugi tom Gildii ukaże się w marcu, ale na początku miesiąca okazało się, że książki niestety nie ma w zapowiedziach. 

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama! 

LOVE, M

środa, 2 marca 2022

Sedno - Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet

Hello!

Ostatnio analizuję książkę, wobec której często pojawia się zarzut, że jest laurką dla tematu, który podejmuje. Tego zarzutu nie można postawić książce Kwiaty w pudełku. A dokładnie - na pewno nie jest laurką dla Japonii. Jest - ale dla swoich bohaterek. 

Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet

Tytuł: Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet
Autorka: Karolina Bednarz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne

Wiedziałam, że reportaż porusza trudne tematy, łącznie z traumami i zaszłościami historycznymi, ale nie spodziewałam się, że tylko je. Kwiaty w pudełku to też zbiór różnych reportaży - albo nie tyle różnych, co krótkich - niż jedna opowieść, ale podtytuł "oczami kobiet" wyjątkowo dobrze oddaje ich charakter i uspójnia całą książkę. A to nie zawsze jest oczywiste. 

Poza krótkimi rozdziałami, krótkie są także akapity. Autorka lubi jednozdaniowe wypunktowania, podkreślenia myśli, najtrafniejsze spostrzeżenia. Mi to bardzo pasowało. 

Do mniej więcej jednej trzeciej pochłonęłam książkę na raz - czyta się ją znakomicie. A później, z każdym kolejnym rozdziałem, zaczęłam mieć coraz większy problem. Dalej czytało się ją znakomicie, ale przytłoczenie poruszanymi tematami zrobiło swoje i musiałam książkę na jakiś czas odłożyć. Jak pisałam - rozdziały dotyczą poważnych, często naprawdę bardzo poważnych spraw. I mogłabym dalej książę czytać, ale obawiałam się, że taka kumulacja nieszczęścia, nawet napisałabym narastającego z każdym kolejnym rozdziałem, sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać, czy na historie opisywane w kolejnych rozdziałach nie zobojętnieję. A tego nie chciałam. Wytchnienie od lektury trzeba sobie znaleźć samemu, bo treść (czy budowa) książki go nie zapewnia - podsumowując, to nie jest reportaż, który można (a może nawet nie powinno się) przeczytać przy jednym posiedzeniu. 

Muszę jeszcze wrócić do tych krótkich rozdziałów, bo niestety często miałam wrażenie, że są za krótkie. Zawierają sedno danej historii, ale czasami ta krótkość sprawia wrażenie niedopowiedzenia, jakby narracja urywała się po punkcie kulminacyjnym i czegoś tam dalej brakowało. Chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej, ale nie ma skąd. Ale może tak być specjalnie - aby zostawić rozdział i samemu...
... trochę się pozastanawiać, bo inną rzeczą są zawarte w książce - pytania. Raczej retoryczne. Aby się pozastanawiać. Trochę do bohaterek, trochę do czytelników.  

Kwiaty w pudełku to przytłaczająca, ale fascynująca lektura. Chociaż może to nieodpowiednie słowo, bo w wielu miejscach jest bardziej przerażająca. Ale jak na tak ciężką lekturę - czyta się ją znakomicie.

Wpis pisałam w kwietniu 2021. Dzisiaj (2.03.2022) premierę ma książka Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej, która bardzo mnie interesuje i która tematycznie łączy się z Kwiatami w pudełku.

Zapraszam na blogaskowego Facebooka oraz mojego Instagrama! 

Trzymajcie się, M